26.07.2017 11:57

Powstanie crossover „Johna Wicka” z „Atomic Blonde”?

Rzadko dochodzi do sytuacji, w której zderzenie bohaterów dwóch różnych filmów przynosi coś dobrego. 

Powstanie crossover „Johna Wicka” z „Atomic Blonde”?
foto: kadr z filmu

Charlize Theron jest ostatnio na ustach wszystkich. Chris Hemsworth wyznał w jednym z wywiadów, że widziałby ją w roli nowego Jamesa Bonda. Miałoby to sens, bo śmiało możemy nazwać Theron królową kina akcji. Po jej znakomitym występie w filmie „Mad Max: Na drodze gniewu”, aktorka obecnie zbiera bardzo dobre opinie za swoją rolę w „Atomic Blonde”, którego premiera odbędzie się 28 lipca 2017 roku. Już dłuższy czas nie widzieliśmy na ekranie bohaterki, która rozprawia się z bandziorami w tak widowiskowy sposób, jak Lorraine Broughton.

Niektórzy krytycy zdążyli już nazwać film „Blonde Wick”. Oczywiście wynika to z tego, że reżyserem „Atomic Blonde” jest David Leitch, który pracował przy 1. części „Johna Wicka”. Nie zajęło zbyt wiele czasu dziennikarzom, aby zacząć zadawać pytanie związane z ewentualnym crossoverem obu filmów. I okazuje się, że Leitch wcale nie wyklucza takiej opcji. W jednym z wywiadów w taki sposób wypowiedział się o tym pomyśle:

"

To byłoby świetne! Co jakiś czas ktoś zadaje mi to pytanie. Chodzi głównie o rozwiązanie kwestii linii czasu obu filmów, ale zrobiłbym to bez mrugnięcia okiem. Może jest gdzieś projekt, gdzie Charlize i Keanu występują w tym samym filmie. Myślę o wspólnych scenach akcji lub nawet bezpośrednim pojedynku między nimi. "

Jeśli „Atomic Blonde” okaże się sukcesem, to ten temat zapewne wróci jak bumerang. Jednak jest pewien problem, o którym Leitch wspomniał. Fabuła filmu z Theron dzieje się w 1989 roku, zaś seria „Johna Wicka” w czasach teraźniejszych. Jedyną w miarę normalną propozycją byłoby przeniesienie akcji do lat 90., gdzie poznalibyśmy młodszą wersję Johna Wicka. Ale to by wykluczyło pojawienie się Keanu Reevesa, które swoje lata już ma. Co w takim razie pozostaje? Stworzenie nowej historii.

Przypomnijmy, że obydwie części Johna Wicka zarobiły na całym świecie odpowiednio 89 mln oraz 167 mln dolarów przy budżecie łącznie wynoszącym 70 mln dolarów. Przede wszystkim, co jest rzadkością w tym gatunku, zebrały naprawdę dobre recenzje. Chwalone za znakomitą choreografię strzelanin, walk wręcz oraz pościgów, stawiały na jak największą ilość praktycznych efektów. Niektóre sceny kaskaderskie były tak niebezpieczne, że twórcy musieli rezygnować z udziału specjalistów. Podobnie sprawa ma się z „Atomic Blonde”, gdzie dość mocno rzekomo ucierpiały zęby Charlize Theron po wielu walkach.

Franczyza „Johna Wicka” doczeka się jeszcze jednego filmu i serialowego spin-offu. Pojawiły się też pogłoski o solowym filmie z jedną z postaci kobiecych. Swojego spin-offa może za to doczekać się Theron po zagraniu w 8. części„Szybkich i wściekłych”

Kamil Dachnij
Tagi: #John Wick #News