26.07.2017 10:10

Powstanie nowa trylogia „Terminatora”?

Wszystko wskazuje na to, że młode pokolenie będzie miało własnego „Terminatora”. Twórca dwóch pierwszych części serii ma w planach stworzenia całkowicie nowej trylogii, dostosowanej do naszych czasów.

Powstanie nowa trylogia „Terminatora”?
foto: AllImage/AFF, kadr z filmu

O tym, że powstanie kolejny film w uniwersum „Terminatora” informowaliśmy już maju. Wtedy była mowa, że w kolejnej produkcji nie zabraknie odtwórcy głównej roli Arnolda Schwarzeneggera. Na razie nie wiadomo, czy kulturysta ponownie wcieli się w cyborga z przyszłości. ale okazuje się, że James Cameron poszedł w ślady George'a Millera, który w 2015 roku zrobił reboot swojego najsłynniejszego filmu „Mad Max”. Australijski reżyser ma w planach kolejne dwie części serii.

Cameron, który w 2019 roku odzyska prawa do „Terminatora” planuje postąpić bardzo podobnie. W wywiadzie z News.com.au powiedział, że świat, w którym ludzie walczą o przetrwanie z cyborgami powinien zostać dostosowany do naszych czasów. Trudno się nie zgodzić, w końcu pierwsza część „Terminatora” poswatała w 1984 roku i od tego czasu technologia w wielu aspektach dogoniła filmy science fiction sprzed trzech dekad.

"

Pytanie tylko, czy marka ma żyć własnym życiem, czy można by ją odświeżyć? Rozmawiałem z Davidem Ellisonem, który obecnie ma prawa do całej marki „Terminatora”, bo na mocy amerykańskiego prawa rynkowego, w przeciągu półtora roku wrócą do mnie, więc dyskutujemy, co możemy zrobić. W tym momencie kierujemy się ku trzyczęściowej historii opowiedzianej na nowo. "

Reżyser sprzedał prawa do „Terminatora” za milion dolarów producentce Gale Anne Hurd, by móc wyreżyserować swój film. Pierwsza część zarobiła ponad 78 milionów dolarów, druga prawie 520, a ostatnia jak do tej pory, piąta część, ponad 440. W marce jest więc spory potencjał. Na pewno dobrze jej zrobi powrót oryginalnego reżysera, bo ostatnie trzy części filmu nie odcisnęły się w historii popkultury tak trwale, jak „Terminator” i „Terminator 2: Dzień sądu”.

Z praktycznego punktu widzenia reboot serii jest bardziej opłacalny, bo daje możliwość stworzenia co najmniej trzech nowych filmów, które wzbudzą większe zainteresowanie wśród widzów, niż kolejne części oryginalnej serii. Tylko, czy nie będzie to odgrzewany kotlet? Obecnie Cameron pracuje nad kolejnymi częściami „Avatara”.

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #News #Terminator