24.11.2017 12:52

Producent „Kac Wawy” i autor „Smoleńska” walczą o posadę dyrektora najważniejszej instytucji filmowej w Polsce

Ogłoszono listę 7 kandydatów, których zakwalifikowano do konkursu na stanowisko dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Niektóre wybory naprawdę zaskakują…

Producent „Kac Wawy” i autor „Smoleńska” walczą o posadę dyrektora najważniejszej instytucji filmowej w Polsce
foto: kadr z wideo TV Republika; kadr ze zwiastuna filmu „Kac Wawa”

Polski Instytut Sztuki Filmowej działa od 2005 roku i stanowi najważniejszą instytucję filmową w kraju, bez pomocy której nie powstałoby wiele ważnych i wartościowych filmów. Do głównych zadań PISF'u należy bowiem dofinansowywanie rodzimych produkcji, dystrybucja i rozpowszechnianie filmów oraz promocja polskiej kinematografii na świecie, a także pomoc w utrzymywaniu archiwów filmowych, wspieranie debiutantów i młodych twórców oraz edukacja filmowa. Co roku PISF przeznacza miliony złotych na wybierane przez ekspertów produkcje filmowe, angażuje się w programy wspierające debiutujących filmowców, takie jak studio „Młodzi i Film” im. Andrzeja Munka oraz wspiera szkolenie przyszłych reżyserów, operatorów i producentów poprzez dofinansowywanie działań publicznych szkół filmowych w Łodzi i Katowicach (PWSFTviT oraz WRiTV) i prywatnych placówek (Szkoła Wajdy, WSF).

infografika_pisf_2017_1920_px

Obecnie trwa konkurs na dyrektora tej niezwykle ważnej instytucji kultury. Jak czytamy w komunikacie:

"

Po dokonaniu oceny wymogów formalnych złożonych zgłoszeń, do dalszego postępowania zostało dopuszczonych 7 osób, tj. Sławomir Bardski, Zbigniew Dowgiałło, Andrzej Jachimczyk, Izabela Kiszka-Hoflik, Włodzimierz Matuszewski, Radosław Śmigulski, Dariusz Zawiślak. "

W związku z wagą stanowiska dla polskiej sztuki filmowej, postanowiliśmy przyjrzeć się wszystkim tym kandydatom. 

pixabay kino

Nie dziwi kandydatura Izabeli Kiszki-Hoflik, członkini Europejskiej Akademii Filmowej związanej z instytucją od początku jej działalności, która od momentu odwołania Magdaleny Sroki pełni obowiązki dyrektor PISF. Naturalnym wydaje się też, że w konkursie bierze udział Dariusz Zawiślak – przedsiębiorca, ekonomista, założyciel Polskiej Akademii Filmowej, a zarazem absolwent PWSFTViT w Łodzi, który sam również pisze, produkuje i reżyseruje filmy. A nawet to, że o stanowisko dyrektora PISF ubiega się Włodzimierz Matuszewski, scenarzysta i producent filmów i seriali animowanych, który znany jest przede wszystkim jako szef Studia Miniatur Filmowych. Pozostałe nazwiska wyglądają już jednak dość zaskakująco na liście osób, które potencjalnie mają zarządzać najważniejszą w Polsce instytucją filmową.

Znaleźli się na niej Andrzej Jachimczyk, który jest filozofem i socjologiem związanym z Uniwersytetem Północnej Karoliny i European Graduate School w Szwajcarii oraz Sławomir Bardski, który od wiosny 2016 pracuje w Telewizji Polskiej, a wcześniej m.in. zarządzał własną agencją marketingową i był tłumaczem. Wśród kandydatów na dyrektora PISF figuruje także Radosław Śmigulski – producent słynnej „Kac Wawy”, który jest też byłym członkiem zarządu Totalizatora Sportowego oraz byłym dyrektorem generalnym Syrena Films.

Listę zamyka nazwisko osławionego artysty plastyka – Zbigniewa M. Dowgiałło, który dał się poznać Polakom jako autor obrazu „Smoleńsk”. W opisie jego osoby można znaleźć informację, że jest też reżyserem, animatorem, scenarzystą i producentem, jednak na stronie filmpolski.pl widnieją tylko dwa krótkometrażowe filmy animowane jego autorstwa – „Pankosmodios” i „Apokalipsa część 9 i 16”. Dowgiałło jest też autorem efektów komputerowych do filmu „Smoleńsk” i dekoracji wnętrz do filmu „Jeziorak”, a także wielu obrazów, m.in. „Ukrzyżowania”, którego fragmenty prezentuje na swoim Twitterze:

Do konkursu wpłynęły łącznie zgłoszenia dziewięciu osób, jednak dwa z nich zostały odrzucone. Teraz każdy z kandydatów weźmie udział w rozmowach z komisją, która jeszcze w listopadzie ma wyłonić nowego dyrektora PISF. Głównym zadaniem wybranej osoby będzie zarządzanie najważniejszą instytucją filmową w Polsce, od której w znacznej mierze zależy aktualny i przyszły kształt polskiej kinematografii. 

Natalia Hluzow
Tagi: #Kac Wawa #Polski Instytut Sztuki Filmowej #polskie filmy #Smoleńsk