19.09.2017 11:29

Scena seksu z rybim stworem w najnowszym filmie Guillermo del Toro

W filmie Guillermo del Toro „Shape of Water” pojawi się scena seksu. I to nie byle jaka. Dojdzie bowiem do stosunku głównej bohaterki z wodnym stworem schwytanym przez naukowców.

Scena seksu z rybim stworem w najnowszym filmie Guillermo del Toro
foto: kadr z filmu

Guillermo del Toro to reżyser, który wielokrotnie udowodnił swój talent filmowy. Jest jednym z najbardziej szanowanych reżyserów ostatniej dekady i nie ma się co dziwić. Produkcje takie jak, „Labirynt Fauna, „Kręgosłup diabła czy „Hellboy, pokazały filmowca jako twórcę, który nie boi się przekraczać granic gatunkowych. W swoim kolejnym filmie „Shape of Water, po raz kolejny potwierdzi teżę, że w kinie jeszcze nie wszystko zostało pokazane. Najnowsza produkcja del Toro opowiada o niemej pracownicy laboratorium. Rzecz dzieje się w okresie Zimnej Wojny. Naukowcy chwytają humanoidalnego wodnego stwora, który okazuje się być inteligentną formą życia. Między dziewczyną a potworem rodzi się bardzo emocjonalna relacja

Oczywiście nowy film del Toro, do którego scenariusz napisał wraz z Vanessą Taylor, bazuje na micie starym jak świat, który pojawiał się w takich filmach jak „Piękna i bestia, „King Kong, czy „Frankenstein. Nie można też zapomnieć o kultowym „Potworze z Czarnej Laguny, który miał niewątpliwy wpływ na „Shape of Water”. Baśniowy klimat z domieszką horroru jest obecny w wielu filmach meksykańskiego reżysera. Jednocześnie zestawiony zostaje z całkiem namacalną rzeczywistością

W „Shape of Water” będzie podobnie, bo del Toro wykroczył poza sztywne ramy opowieści o specyficznym uczuciu kobiety do potwora, który jedynie przypomina człowieka. Doug Jones, aktor który wciela się w stwora, zdradził, że w najnowszym filmie reżysera, zobaczymy scenę seksu między humanoidem a główną bohaterką

"

[del Toro] wahał się, kiedy przyszedł ze mną porozmawiać, więc zapytałem o jego wątpliwości. Odrzekł: „Wiem, że jesteś katolikiem, chłopcze i chcę się upewnić, czy ta scena nie będzie dla ciebie problemem”. Zapytałem, co może sprawiać potencjalny problem i powiedział: „Cóż, to jest scena ru*****a”, w taki sposób, jak tylko on mógł to powiedzieć.  

Kiedy zapytałem go, czemu tym razem musi być to pełna nagość, no wiesz, idziemy na całego, odniósł się do „Potwora z Czarnej Laguny” i „Frankensteina” i każdego z klasycznych filmów o potworach, które sprawiły, że pokochał ten gatunek. Zawsze istnieje w nich romantyczna strona tych postaci, której film nigdy nie rozwinął. Guillermo tym razem powiedział, że potwór właściwie musi zerznąć dziewczynę. W mniej dosadny sposób można powiedzieć, że stwór z czarnej laguny zdobywa serce bohaterki. "

Dla niektórych widzów decyzja Del Toro być może wyda się zbyt kontrowersyjna. Pamiętajmy jednak, że mimo wszystko jest to film fantasy. Poza tym jego premiera miała już miejsce na wielu festiwalach filmowych, a uczestnicy i krytycy są zachwyceni nowym dziełem reżysera. My będziemy mieli okazję zobaczyć „Shape of Water” dopiero 19 stycznia 2018 roku

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Guillermo del Toro #News #Shape of Water