08.11.2017 09:50

Sean Astin komentuje pomysł na serial „Władca Pierścieni”

Sean Astin to aktor znany z roli Sama w trylogii „Władca Pierścieni”. Artysta postanowił skomentować pomysł przeniesienia prozy Tolkiena na mały ekran. Okazuje się, że już dawno wpadł na podobną koncepcję. 

Sean Astin komentuje pomysł na serial „Władca Pierścieni”
foto: Album Online/East News

Sean Astin jest znany z kilku ról. Jako nastolatek wystąpił w produkcji Stevena Spielberga „Goonies”, grał w dramacie sportowym „Rudy”, a ostatnio mogliśmy go oglądać w drugim sezonie „Stranger Things”. Jednak jego najsłynniejszą kreacją jest postać Sama Gamgee w trylogii Petera Jacksona „Władca Pierścieni”. Gdyby nie dobroduszny hobbit, Frodo nie dotarłby do Mordoru i nie zniszczyłby Pierścienia. Filmy Jacksona odniosły ogromny sukces. Nic więc dziwnego, że prawdopodobnie niebawem zobaczymy serialową wersję opowieści o Śródziemiu.

Na razie największe szanse na stworzenie serialu opartego na „Władcy Pierścieni” ma serwis Amazon. Platforma obecnie prowadzi rozmowy z szefami Warner Bros., którzy posiadają prawa do ekranizacji twórczości Tolkiena. Astin w rozmowie z Entertainment Weekly skomentował ideę powstania telewizyjnej wersji „Władcy Pierścieni”. Okazuje się, że aktor wpadł na podobny pomysł kilka lat temu.

"

Mówiłem od 15 lat, może z 12 lat po premierze „Władcy Pierścieni”, że to powinno zostać stworzone na nowo. A ludzie mówili: „O nie! Nigdy nie powstanie remake! To jest klasyka! Nigdy tego nie przebiją!”, a ja na to: „Nie, powstanie remake. To potężna historia. Ludzie kochają te postaci”. "

Aktor wyznał, że nie widzi siebie w roli Sama w serialu. Bardziej interesuje go, kto wcieli się w jego postać i jakie wątki pominięte w filmie pokaże produkcja telewizyjna. 

"

Kopalnie Morii odnoszą się do wielu rzeczy we „Władcy Pierścieni”. Wydaje mi się, że w trylogii „Hobbita” pojawiały się dość często, ale kultura krasnoludów w kopalniach... Z przyjemnością zobaczyłbym 5 godzin materiału na ten temat. "

Serial ma o wiele większe pole do popisu niż film, bo można w nim zawrzeć o wiele więcej pominiętych przez Jacksona elementów, które pojawiały się w książkach Tolkiena. Z drugiej strony, na kimkolwiek, kto będzie tworzył serialowy remake, spocznie bardzo duża odpowiedzialność. Twórcy będą musieli spełnić wygórowane oczekiwania fanów. W końcu dla wielu miłośników Tolkiena filmy Jacksona są mistrzostwem. Zgadza się z tym Astin. 

Na razie jednak nie wiadomo, czy w ogóle dojdzie do produkcji serialu. Pozostaje nam czekać i snuć domysły, a w międzyczasie odświeżyć sobie dwie trylogie Petera Jacksona

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #News #Władca Pierścieni