22.12.2017 13:13

„Star Trek” Quentina Tarantino ma już scenarzystę i nie jest nim Quentin Tarantino

Wszystko wskazuje na to, że to się dzieję naprawdę. 10. filmem Tarantino będzie kolejna część „Star Treka”.

„Star Trek” Quentina Tarantino ma już scenarzystę i nie jest nim Quentin Tarantino
foto: Dennis Van Tine/Starmax/PA Images/EAST NEWS

Zaskakująca wieść, że Quentin Tarantino na swój dziesiąty film wybrał sobie „Star Treka”, którego wyreżyseruje i wyprodukuje wspólnie z J.J. Abramsem, obiegła świat na początku grudnia 2017 roku. Reżyser miał wymyślić genialny pomysł na kolejną część serii o gwiezdnej wędrówce i zaprezentować go w studiu Paramount, które zachwyciło się jego wizją i postanowiło przekazać temat grupie scenarzystów.

Nowe doniesienia na temat produkcji potwierdzają, że nie są to już tylko pogłoski i Tarantino faktycznie zdecydował się na realizację filmu z serii „Star Trek”, który ma być przeznaczony tylko dla widzów dorosłych. Co więcej, zdecydował się na realizację filmu na podstawie swojego pomysłu, ale nie swojego scenariusza, co zdarzyło mu się po raz pierwszy w karierze.

Czy w tym szaleństwie jest metoda i za takimi decyzjami stoi jakiś sensowny plan? Tego jeszcze nie wiemy. Wiemy natomiast, kto zostanie scenarzystą nowego „Star Treka” w reżyserii Tarantino. A będzie to Michael L. Smith, scenarzysta „Zjawy”, który został wybrany spośród grupy autorów (Lindsey Beer, Drew Pearce, Megan Amram), z którymi Tarantino wcześniej spotkał się, by omówić projekt. 21 grudnia 2017 roku Smith podpisał umowę ze studiem.

Smith ma zająć się scenariuszem, podczas gdy Tarantino skupi się na swoim 9. autorskim filmie o 1969 roku, opowiadającym o aspirującym aktorze, na którego życie wpłynie śmierć Sharon Tate. W roli zamordowanej żony Polańskiego ma wystąpić Margot Robbie. Prócz niej reżyser chciałby zaangażować Toma Criuse’a, Brada Pitta i Leonarda DiCaprio oraz Samuela L. Jacksona. Zdjęcia rozpoczną się w połowie 2018 roku, a gotowy film trafi na ekrany 9 sierpnia 2019 rokuw 50. rocznicę śmierci Sharon Tate.

Po nim przyjdzie czas na „Stat Treka”, który jako 10. film Tarantino (według zapowiedzi filmowca) ma być też ostatnim. Jednak czy taki indywidualista jak Tarantino zdecyduje się zrealizować swoje finalne dzieło na podstawie cudzego scenariusza? Miejmy nadzieję, że nie.

Natalia Hluzow
Tagi: #J.J. Abrams #News #Quentin Tarantino #Star Trek