03.07.2017 13:57

Syfy kręci sequel „Piekielnej głębi”

W horrorze z 1999 roku o zabójczych rekinach wystąpił sam Samuel L. Jackson. Jednak na jego powrót w kontynuacji nie ma co liczyć. 

Syfy kręci sequel „Piekielnej głębi”
foto: kadr z filmu

Każdy widz, który oglądał film w reżyserii Renny’ego Harlina, wie jak skończyła postać grana przez nadwornego aktora Quentina Tarantino. Ów scena znalazła się nawet na naszej liście najgorszych CGI w horrorach. Jakość efektów specjalnych nie przeszkodziła jednak „Piekielnej głębi” w staniu się jednym z lepiej ocenianych filmów o zabójczych rekinach. Ba, dla wielu jest to drugi najlepszy obraz tego rodzaju po mistrzowskich „Szczękach” Stevena Spielberga. I trzeba mu oddać, że pod względem reżyserii jest to rzecz w pełni profesjonalna – w końcu Renny Harlin to facet odpowiedzialny za takie klasyczne pozycje kina akcji, jak „Szklana pułapka 2” i „Na krawędzi”. O dziwo sukces filmu nie przyniósł nam żadnej kontynuacji. Aż do tej pory.

Okazuje się, że „Piekielna głębia 2” jednak powstanie. Tego wyzwania podjęła się stacja Syfy, specjalista od dziwacznych filmów z rekinami na czele (seria Rekinado). Zdjęcia do produkcji już wystartowały w Kapsztadzie. O fabule nic jeszcze nie wiadomo, ale zapewne będzie to wariacja na temat tego, co widzieliśmy w oryginalnym filmie, czyli historii o grupie naukowców przeprowadzających eksperymenty nad rekinami, które rzecz jasna wymykają się spod kontroli. Reżyserem filmu jest Darin Scott, scenarzysta i producent nietypowej horror antologii na tle rasowym „Tales from the Hood” z 1995 roku. Jedynym potwierdzonym aktorem jest jak na razie Michael Beach („Synowie Anarchii”). Na obecność większych nazwisk w obsadzie nie mamy co liczyć, bowiem skala produkcji kontynuacji na pewno będzie mniejsza niż aż 60 milionowy budżet filmu Harlina. Syfy nie ustaliło jeszcze daty premiery.

Kamil Dachnij
Tagi: #News #Piekielna głębia