03.01.2018 18:34

Thor spodobał się Deadpoolowi. Czy to początek pięknej przyjaźni?

Odtwórca roli Deadpoola po raz pierwszy od informacji o fuzji Disney’a i 20th Century Fox dostrzegł coś dobrego w filmowym uniwersum Marvela. 

Thor spodobał się Deadpoolowi. Czy to początek pięknej przyjaźni?
foto: kadry z wideo

Ryan Reynolds słynie z poczucia humoru zbliżonego do tego, jakim obdarzony jest jego bohater. I z tymże charakterystycznym dla siebie sarkazmem komentował dotychczas przejęcie 20th Century Fox przez Disney’a, którego efektem będzie przejście Deadpoola pod skrzydła twórców Myszki Miki.

Nic nie wskazuje na to, by aktor zmienił zdanie w tej kwestii, niemniej, postanowił chyba przygotować się do dołączenia do MCU i nadrobić filmowe zaległości w tym temacie. I właśnie wtedy, kiedy zupełnie się tego nie spodziewał – spotkało go miłe zaskoczenie. Tak miłe, że postanowił skomentować je na Twitterze.

"

Spóźniony dotarłem na imprezę Thor: Rangarok i zwichnąłem sobie twarz ze śmiechu. Taika Waititi to międzynarodowy skarb. Chrońcie jego umysł i ciało za wszelką cenę. "

Czyżby filmowemu Deadpoolowi zrobiło się nieco raźniej z myślą, że wśród twórców realizujących filmy dla Disney’a znalazło się miejsce dla takiego dziwaka jak Taika Waititi? Być może. Bo choć „Thor: Ragnarok” zdecydowanie nie jest filmem tylko dla dorosłych, to absurdalnością żartów i podejściem do klasycznych opowieści superbohaterskich bardzo przypomina „Deadpoola”. A to oznacza, że – tak jak obiecał Kevin Feigeznajdzie się miejsce i dla niego, i być może nie będzie nawet kosztowało go tylu wyrzeczeń, ilu spodziewał się Reynolds.

Czas pokaże, jak potoczą się dalsze losy ekranowego pyskatego najemnika. Zanim jednak zobaczymy Deadpoola według wizji Disney’a, 1 czerwca 2018 roku czeka nas premiera zrealizowanego już niezatytułowanego sequela filmu.

Natalia Hluzow
Tagi: #Deadpool #Thor #Thor: Ragnarok