10.08.2017 10:59

Tim Miller wyreżyseruje adaptację cyberpunkowej klasyki

Tim Miller słynący z adaptacji „Deadpool” weźmie się za klasykę powieści cyberpunkowych. Mowa o książce „Neuromancer”, która niebawem zostanie przeniesiona na srebrny ekran.

Tim Miller wyreżyseruje adaptację cyberpunkowej klasyki
foto: EastNews/PG/Splash News

„Deadpool” Tima Millera okazał się tak wielkim hitem, że niebawem ukaże się sequel, a w planach jest już część trzecia. Niestety reżyser nie pracuje przy kontynuacji przygód wygadanego najemnika. Jak donosi serwis Deadline, filmowiec podpisał umowę ze studiem Fox i wkrótce stworzy adaptację powieści „Neuromancer”. Książka z 1984 roku to pierwsza część Trylogii Ciągu Snu Williama Gibsona. Powieść jest jedną z najważniejszych pozycji w literaturze cyberpunkowej. Cyberpunk w kinie przeżywa obecnie małe odrodzenie. Wystarczy przywołać film „Ghost in the Shell”, czy nadchodzący sequel „Łowcy androidów”.

Oprócz Millera przy filmie będzie pracował również z producent i scenarzysta Simon Kinberg znanym ostatnio dzięki filmom z serii „X-Men”. Wydaje się, że ta para odnajdzie się w dystopicznej wizji przyszłości zarysowanej na kartach powieści Gibsona. Miller z powodzeniem przeniósł ducha komiksowego Deadpoola na kinowy ekran. Niedawno pojawiły się doniesienia, że reżyser ma pomagać Jamesowi Cameronowi w pracach nad rebootem „Terminatora”, ale nie potwierdzono tych pogłosek. Kinberg od dawna cieszy się uznaniem wśród włodarzy Foxa, jako współtwórca sukcesu filmów o mutantach z komiksów Marvela.

Książka opowiada o hakerze o imieniu Case, który okradł swoich byłych pracodawców. Za karę został skażony radziecką mytotoksyną, która uniemożliwia mu wejście do wirtualnego świata. Z pomocą przychodzi tajemniczy człowiek zanany jako Armitage. Mężczyzna proponuje Case'owi zlecenie, które okazuje się być z pozoru niewykonalnym przestępstwem. Całość oczywiście osadzona jest w dystopicznej przyszłości pełnej technologii, o których możemy jedynie pomarzyć. Co ciekawe, to właśnie dzięki powieści Gibsona słowo „cyberprzestrzeń” weszło do codziennego użytku.

Filmowcy od dawna ostrzyli zęby na adaptację „Neuromancera”, jednak nigdy do niej nie doszło. Co prawda w 2007 roku Joseph Kahn miał reżyserować film oparty na książce Gibsona, ale skończyło się na planach. Miejmy nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej. 

Sergiusz Kurczuk