14.06.2017 12:00

„Transformersi” trafią do starożytnego Rzymu?

Jak robić franczyzę, to na całego. Spin-off z Bumblebee nie będzie jedynym filmem z uniwersum „Transformersów”. 

„Transformersi” trafią do starożytnego Rzymu?
foto: kadr z filmu + ed wood pejnta

Nowy film z gigantycznymi robotami zawita w naszych kinach już niedługo, bo 23 czerwca 2017 roku. Będzie to 5. część „Transformersów” w przeciągu ostatnich 10 lat. Każdą z nich wyreżyserował Michael Bay i jednego mu odmówić nie można – zamienił kultowe mechy z kurę znoszącą złote jajko. Nic więc dziwnego, że przy znakomitych wynikach finansowych rosną apetyty Paramount Pictures, aby poszerzyć franczyzę o kolejne tytuły. Może ich być nawet 14! Choć nie jest to jeszcze potwierdzona informacja, ale istnieje szansa na prequel „Transformersów” osadzonych w starożytnym Rzymie.

Wiadomość pochodzi z magazynu Empire, który w swoim artykule opisał grupę scenarzystów odpowiedzialnych wyłącznie za kinowe uniwersum ogromnych mechów. Oto fragment:

"

Powstanie animowany prequel o początkach planety Cybertron, który napiszą Andrew Barrer i Gabriel Ferrari, scenarzyści „Ant-Mana”. Są też dyskusje na temat filmu osadzonego w starożytnym Rzymie. "

Oczywiście z 14 zapowiadanych przez Baya filmów, wiele z nich wcale nie musi powstać. Jednak uniwersum możliwości ma ogromną ilość. Jedną z nich może być właśnie pojawienie się Optimusa Prime’a jako gladiatora na arenie. Brzmi niedorzecznie? Aktorskie wersje „Transformersów” przyzwyczaiły nas już do różnych dziwnych rozwiązań fabularnych.

Zaś jeśli chodzi o animowany prequel, to plany związane z tym projektem sięgają 2015 roku, ale dopiero teraz pojawiły się jakieś konkrety. Studia filmowe zaczynają wykorzystywać filmy animowane jako suplementy do swoich wielkich franczyz – przykładem tego może być Sony ze „Spider-Manem”. Dla wielu fanów animacja z 1986 roku pt.: „The Transformers: The Movie” wciąż pozostaje najlepszym obrazem ze świata robotów, więc stworzenie prequela ma zdecydowanie sens. 

Kamil Dachnij
Tagi: #Transformers