14.02.2017 11:18

Uzbekistan usuwa film z kin za brak Morgana Freemana

Niektóre zagrania dystrybutorów filmowych nie należą do zbyt czystych. Tak też było z plakatem promującym „Daydi”.

Uzbekistan usuwa film z kin za brak Morgana Freemana
foto: kadr z filmu + Dzik Pejnta

Nie jest tak, że Uzbekistan nie przyjmuje żadnego filmu, który nie zawierałby roli Morgana Freemana (choć moglibyśmy się podpisać pod takim prawem). Po prostu spece od promocji thrillera akcji o tytule „Daydi” posunęli się o jeden marketingowy krok za daleko.

Pisaliśmy już o grzechach polskich dystrybutorów filmowych, ale ci z Uzbekistanu zdają się mieć jeszcze mniej zahamowań. Już niejednokrotnie na plakatach zapowiadających daną produkcję pojawiały się hasła naginające prawdę lub w ogóle nie mające z nią nic wspólnego. Nadużycia miały też miejsce w przypadku zwiastunów, co dla Warner Bros. skończyło się pozwem za umieszczanie w trailerach „Legionu samobójców” fragmentów scen, które ostatecznie nie trafiły do finalnego dzieła. 

Plakat stanowiący zapowiedź „Daydi” wyglądał tak:

daydi-poster

Postać w środku do złudzenia przypomina Morgana Freemana. Dobry wabik, ale szkoda, że niezgodny z prawdą, bo aktor nie pojawia się na ekranie. Odpowiedni uzbecki organ do nadawania filmom licencji zdecydował o usunięciu filmu z kin. Zdecydowano, że studio Timur Film złamało prawa konsumenta, fałszywie obiecując występ hollywoodzkiej sławy. Timur Film nie skomentowało sprawy.

Źródła mówią, że aktora można było również wychwycić w zwiastunie tej produkcji z Azji Środkowej. Teraz jednak próżno szukać trailera w sieci.

Wizerunek Morgana Freemana został wzięty z filmu „Ostatni rycerze” z 2015 roku. Na ekranie Raiden (Clive Owen), wojownik o przebrzmiałej sławie, musi się przeciwstawić okrutnemu władcy, by pomścić swego upokorzonego mistrza Bartoka (Morgan Freeman).

„Daydi” jest zaś opowieścią z Mirolim Qilichevem o policjancie, który chroni Uzbekistan przed nikczemnymi napastnikami.

Robert Skowronski
Tagi: #News