10.07.2017 13:03

„Venom” stanie się komedią w stylu „Zombieland”?

Spin-off z arcywrogiem Spider-Mana to jeden z najbardziej oczekiwanych filmów komiksowych 2018 roku. Wciąż jednak krąży wokół niego sporo niejasności. 

„Venom” stanie się komedią w stylu „Zombieland”?
foto: kadr z filmu

Pisaliśmy już wcześniej o tym, że Sony Pictures i Marvel Studios mają problemy z dogadaniem się na temat tego, czy „Venom” ostatecznie należy do kinowego uniwersum Marvela, czy będzie totalnie osobnym filmem. Szef Marvela, Kevin Feige, zarzekał się, że nie, zaś Amy Pascal, producentka Sony, twierdziła co innego. Jednak później nie mogła się zdecydować – raz trzymała się swojej wersji, by ją następnie zmienić. Na tym się nie kończy, bo ostatnio rzuciła słowa, które mogą zaniepokoić fanów Venoma:

"

Cóż, Ruben jest bardzo utalentowanym, ironicznym facetem. Odwalił świetną robotę z „Zombieland”, więc gdy pomyślisz o tym i zmiksujesz to z „Venomem”, to powinno Ci powiedzieć, w co celujemy. "

Ruben Fleischer to rzecz jasna reżyser, który zajmie się filmem, gdzie zobaczymy Toma Hardy’ego w roli Eddiego Brocka. Jednak dziwić może fakt, że Sony mierzy w komedię w stylu „Zombieland”. „Venom” ma rzekomo być kręcony pod kategorię wiekową R, co wielu fanów przyjęło z ulgą, bowiem jest to jedyny słuszny sposób, aby sprawiedliwie oddać na dużym ekranie jednego z największych wrogów Człowieka Pająka. Na papierze zapowiada się na najmroczniejszy film ze stajni Marvela, ale po słowach Pascal wychodzi na to, że twórcy mogą spróbować stworzyć własną wersję „Deadpoola”. Co jest, mówiąc delikatnie, bardzo średnim pomysłem.

Jeśli wszystko pójdzie z planem, to pierwszego spin-offu ze świata Spider-Mana powinniśmy spodziewać się 5 października 2018 roku. Symbiont pojawił się na łamach komiksu po raz pierwszy w 1984 roku, stając się nowym kostiumem Petera Parkera. W 1988 roku zawładnął ciałem i umysłem Eddiego Brocka, dziennikarza, który obwiniał Parkera o wszystkie nieszczęścia w swoim życiu. Postać zadebiutowała na dużym ekranie w filmie „Spider-Man 3” Sama Raimiego, ale powszechne są opinie, że nie był to najlepszy występ. Teraz za sprawą udziału Toma Hardy’ego ten stan rzeczy może ulec zmianie, ale miejmy nadzieję, że Sony wycofa się z prób robienia komedii. 

Kamil Dachnij
Tagi: #News #Venom