03.07.2017 11:51

Vin Diesel i Michelle Rodriguez chcą zmian w serii „Szybcy i wściekli”

Dziwne rzeczy dzieją się ostatnio z franczyzą „Szybcy i wściekli”. Po konflikcie dwóch największych gwiazd, Michelle Rodriguez zagroziła odejściem. Vin Diesel postanowił ją wesprzeć.  

Vin Diesel i Michelle Rodriguez chcą zmian w serii „Szybcy i wściekli”
foto: kadr z filmu

Pisaliśmy niedawno o apelu Michelle Rodriguez, w którym stanęła w obronie kobiecych postaci w przepełnionej testosteronem serii. Słusznie zauważyła, że „Szybcy i wściekli” po macoszemu traktują bohaterki i byłoby dobrze, gdyby ten stan rzeczy uległ zmianie. Aktorka wcielająca się w rolę Letty Ortiz zagroziła nawet swoim odejściem, jeśli nie zostaną poczynione odpowiednie kroki. Koleżance z planu postanowił pomóc Vin Diesel, który wraz z nią wystąpił w krótkim wideo:

W tekście umieszczonym w poście, Diesel zgadza się z Michelle Rodriguez odnośnie obecnego obrazu franczyzy:

"

Jesteśmy dumni z naszej sagi, ale musimy mierzyć za każdym razem wyżej. To właśnie to wyzwanie sprawia, że jest ona tak ekscytująca i osiągnęła tak wysoki poziom. "

Rodriguez wyjaśnia w wideo, że nie kierowała swojej krytyki w stronę odtwórcy Dominica Toretto, który rzekomo zawsze był adwokatem silnych kobiet na ekranie. Choć Universal myśli o spin-offie z Charlize Theron, to nie da się ukryć, że aktorka ma sporo racji. Panowie grają pierwsze skrzypce w franzczyzie „Szybkich i wściekłych”. Aktorka szczególnie rozjuszona była z powodu pominięcia w ostatniej części Jordany Brewster, ekranowej siostry Toretto. Stąd solidarność Vina trzeba pochwalić. Warto zwrócić uwagę, że każdy film z silnymi heroinami może tylko zyskać na jakości, czego dobrym przykładem jest chociażby ostatni Mad Max, gdzie właściwie głównym bohaterem była Cesarzowa Furiosa (również Theron).  

Po ogromnym sukcesie 8. części serii, która zarobiła ponad 1.2 miliarda dolarów na całym świecie, wokół następnego sequela narosło trochę dramatów. Dużo mówiono o konflikcie Vina z Dwaynem „The Rock” Johnsonem. W sumie chodziło o niemal to samo, co Rodriguez. Odtwórca Luke’a Hobbsa narzekał na znaczące dysproporcje w ilości czasu spędzonego na ekranie. Aktorowi miało się nie podobać, że Diesel jest główną gwiazdą serii. Jednak panowie oficjalnie się pogodzili i są na 100 % zaangażowani w produkcję 9. odsłony franczyzy. Zatem zobaczymy, jak to wszystko wypadnie w przyszłości i przede wszystkim, co producenci serii postanowią zrobić z problemem niedopracowanych postaci kobiecych. 

Kamil Dachnij
Tagi: #News #Szybcy i wściekli