06.11.2017 11:09

„Władca Pierścieni” będzie kolejnym serialem Netflixa?

Trwają przygotowania do telewizyjnej realizacji słynnej trylogii J.R.R. Tolkiena.

„Władca Pierścieni” będzie kolejnym serialem Netflixa?
foto: kadr z wideo

Po gigantycznym sukcesie, jakim było przeniesienie „Władcy Pierścieni” na kinowy ekran, Warner Bros. przymierza się do realizacji serialu na jego podstawie. Jak podaje Deadline, głównymi kandydatami w walce o prawa do produkcji są platformy Amazon i Netflix. Początkowo wśród potencjalnych kupców wymieniało się też HBO, jednak stacja wycofała się z wyścigu o serial z uwagi na związane z tym zawrotne koszty.

W Deadline czytamy bowiem, że firma, której uda się pozyskać serial, będzie musiała zapłacić 200-250 milionów dolarów za same prawa do „Władcy Pierścieni”, przy czym nie wiadomo, czy w pakiecie znajdą się wszystkie postaci. Dodatkowo, będzie trzeba liczyć się z kosztami produkcji sięgającymi 150 milionów dolarów za jeden sezon.

lotr1

Nie dziwi więc, że HBO odpuściło sobie walkę o serialową trylogię Tolkiena, tym bardziej, że stacja przeznacza już gigantyczne środki na produkcję serialu opartego o inny przebój fantasy, jakim jest oczywiście „Gra o tron”. Ostatni sezon hitu HBO ma składać się z sześciu epizodów o objętości pełnometrażowych filmów, które dodatkowo mają być bardziej epickie niż wszystkie poprzednie, co bez wątpienia pochłonie też większy budżet.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku Netflixa, który w 2018 roku planuje przeznaczyć 8 miliardów dolarów na własne produkcje, a który właśnie zdecydował o uśmierceniu jednego ze swoich największych hitów. „Władca Pierścieni” wspaniale wypełniłby lukę po „House of Cards”, bo choć przyciągnąłby zapewne inną grupę odbiorców, bez wątpienia byłaby ona co najmniej tak duża, jak w przypadku serialu z Kevinem Spacey’em w roli głównej. A co za tym idzie, ogromne koszty produkcji mogłyby się bardzo szybko zwrócić.

lotr2

Ekranizacja trylogii Tolkiena zrealizowana przez Petera Jacksona zarobiła łącznie 2,9 miliarda dolarów, a sam „Powrót Króla” zgarnął prawie 1 miliard dolarów i 11 Oscarów na dokładkę, w tym nagrody dla Najlepszego Filmu i dla Najlepszego Reżysera. I choć minęło ponad 15 lat od kinowej premiery „Drużyny Pierścienia” i ponad 60 lat od premiery książki, zainteresowanie „Władcą Pierścieni” nie gaśnie, czego dowodem są choćby mnożące się fanowskie filmiki nawiązujące do hitu Petera Jacksona. Zakup praw do serialu, nawet za najwyższą stawkę, wydaje się więc dobrą inwestycją.

Sprawy nie komentują na razie ani Warner Bros. Television, ani Netflix, ani Amazon Studios, któremu serial „Władca Pierścieni” bez wątpienia pomógłby pokonać największego rywala na rynku, jakim jest Netflix. Projekt jest obecnie na bardzo wczesnym etapie, a więc na etapie rozmów i pozyskiwania praw. Nie wybrano nawet jeszcze scenarzysty, nie mówiąc już o reżyserze, obsadzie czy dacie premiery. Pozostaje nam więc tylko czekać na kolejne informacje. 

Natalia Hluzow
Tagi: #Netflix #News #Seriale #Władca Pierścieni