04.10.2017 13:52

Yoda chciał trenować Leię, a prawdziwym bohaterem Rebelii był R5-D4. Wątki z oryginalnej trylogii Star Wars w nowym świetle

W 2017 roku mija 40 lat od premiery pierwszego filmu z serii „Gwiezdne Wojny”. Z tej okazji postanowiono rzucić nowe światło na dobrze znane wątki z oryginalnej trylogii. 

Yoda chciał trenować Leię, a prawdziwym bohaterem Rebelii był R5-D4. Wątki z oryginalnej trylogii Star Wars w nowym świetle
foto: kadry z filmów Nowa nadzieja i Imperium kontratakuje

Film „Nowa nadzieja w 2017 roku kończy 40 lat. Z okazji urodzin jednej z najpopularniejszych serii kina komercyjnego, postanowiono nieco poszerzyć świat stworzony przez George'a Lucasa. W tym wypadku nie chodzi o kolejną trylogię, ani nowy filmowy spin-off. Zresztą najnowsza, rozpoczęta w 2015 roku jeszcze nie doczekała się premiery drugiej części. 3 października 2017 roku na rynku pojawiła się książka „A Certain Point of View stworzona przez 43 różnych autorów. Zawiera szereg krótkich opowiadań, które uzupełniają wydarzenia z IV epizodu kosmicznej sagi.

Dwie z nich są szczególnie interesujące. W opowiadaniu Rae Carson zatytułowanym „The Red One”, dowiadujemy się na przykład, że droid R5-D4 jest odpowiedzialny za sukces Rebeliantów. Gdyby nie on Imperium z łatwością zniewoliłoby całą galaktykę. Pamiętacie tę scenę, kiedy Luke i jego wujek, wybierają się na pustynię, by kupić od Jawów nowego droida naprawczego? Farmer wybrał czerwonego R5-D4. Jednak w ostatnim momencie robot się psuje i wujek Owen bierze w zamian RD-D2. Do tej pory fani uważali, że to szczęśliwy zbieg okoliczności chciał, żeby Luke dostarczył tajne plany Obi-Wanowi, przy okazji odkrywając swoje przeznaczenie i ratując księżniczkę Leię.

Carson udowodniła, że to wcale nie ślepy los, a dobra wola R5-D4 ocaliła galaktykę. Droid przebywał w pojeździe Jawów wiele lat, marząc o nowym właścicielu. W końcu na pokładzie pojawił się RD-D2 i jego złoty towarzysz. R2 postanowił uszkodzić swojego „krewniaka”, by ten mu nie zaszkodził w wykonaniu niezwykle ważnej misji. Jednak Czerwony przyłapał nowego kolegę na sabotażu. Zawstydzony droid przekazał, że należy do Rebelii i musi jak najszybciej opuścić pojazd. Następnego dnia roboty miały iść na sprzedaż. Owen wybrał Czerwonego zamiast R2 i wtedy droid postanowił się poświęcić dla dobra ogółu. Udał, że ma zwarcie i przestał działać. Tym sposobem RD-D2 trafił w ręce Luke'a. Na odchodnym R2 podziękował Czerwonemu i obiecał, że nigdy mu nie zapomni poświęcenia. 

Druga historia dotyczy treningu Jedi. Historia autorstwa Gary'ego D. Schmidta „There is Another skupia się na mistrzu Yodzie. Pod koniec „Nowej nadziei” Luke rusza w poszukiwaniu osoby, która pomoże mu zapanować nad mocą i pokonać Dartha Vadera. Opowiadanie dzieje się na Dagobah, tuż przed przylotem Skywalkera. Yoda migruje na drugą stronę bagnistej planety z powodu zmiany pory roku. Docierając do swojej chaty, prowadzi rozmowę z niedawno zmarłym Obi-Wanem. Ben pyta Yodę, czy zgodzi się trenować młodego Skywalkera.

Mistrz zgadza się, ale myśląc, że Obi-Wanowi chodziło o Leię, nie o Luke'a. Kenobi tłumaczy, że chodziło o syna Anakina. Starzec jest początkowo niechętny. Widzi większy potencjał w Lei. Jest silna, zdecydowana, nieugięta i zdeterminowana, a więc stanowi lepszy materiał na adepta Jasnej Strony Mocy. Jej brat cechuje się wewnętrznym gniewem i upartością godnymi swojego ojca, więc łatwo może stać się ofiarą Ciemnej Strony Mocy. Obi-Wan przekonuje jednak Yodę, że Luke będzie dobrym kandydatem na nowego Jedi. Poza tym Leia stoi na czele Rebelii i ma inne obowiązki na swoich barkach. Ostatecznie Yoda podejmuje wyzwanie, które zostało pokazane w filmie „Imperium kontratakuje.

Książka „A Certain Point of View” wprowadza więc powiew świeżości, w wydałoby się dogłębnie poznaną przez miłośników pierwszej trylogii historię. Twórcy zaznaczają, że wszystkie opowieści zawarte w tej pozycji należą do kanonu świata Star Wars, więc powinny być traktowane na równi z filmami. Nie wiadomo czy  „A Certain Point of View ukaże się  w Polsce. Zapewne tak, ale na razie nie są znane żadne konkrety. 

Co sądzisz o książce „A Certain Point of View”?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Gwiezdne wojny #News