13.10.2016 11:05

Z „Narcos” do walki z Predatorem

Nie ma dobrej wieści dla osób wyczekujących na nową odsłonę „Predatora”. Z obsady zniknął Benicio Del Toro, ale już znalazło się dla niego zastępstwo.

foto: kadr z serialu; kadr z filmu

20th Century Fox musiało pożegnać się z meksykańskim aktorem jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć do nowego filmu Shane'a Blacka. Dobrą wiadomością jest to, że tę lukę wypełni Boyd Holbrook znany z serialu „Narcos”. Oczywiście utrata Del Toro będzie odczuwalna, gdyż jest to duże nazwisko w świecie filmu, zwłaszcza po tym, jak dowiedzieliśmy się, że aktor wystąpi w „Gwiezdnych wojnach: Epizodzie VIII”.

Jednak Holbrook wyrasta na wschodzącą gwiazdę m.in. poprzez swój występ w „Zaginionej dziewczynie” Davida Finchera. Zobaczymy go także w „Loganie”, czyli kolejnym filmie o Wolverinie. Harmonogram aktora wskazuje na to, że będzie się o nim mówiło coraz częściej i coraz głośniej. Nie kojarzycie o kim mowa? Niech to Wam rozjaśni pamięć:

Szczegóły projektu, nad którym Shane Black pracuje już od jakiegoś czasu, są trzymane w tajemnicy. Wydawało się, że wszystko zaczyna się krystalizować, kiedy ogłoszono, że Benicio Del Toro otrzymał główną rolę. Fox nawet zmieniło datę rozpoczęcia zdjęć, aby wpasować się w grafik aktora. Powód, dlaczego musiał on ostatecznie opuścić projekt nie został ujawniony, ale problemem wydaje się jego napięty harmonogram.

Co prawda Boyd Holbrook nie podpisał jeszcze żadnej wiążącej go umowy, ale nie wydaje się, aby miał zrezygnować z nadchodzącego dzieła o drapieżcy z kosmosu. Według plotek w filmie „The Predator” mogą się jeszcze zjawić James Franco, a także sam Arnold Schwarzenegger. Sam Shane Black dał fanom nadzieję na to, że Arnie zjawi się na ekranie:

"

Nic o tym nie mówiliśmy, bo nie jestem do tego uprawniony. Nie wyjawiliśmy też szczegółów scenariusza - tego również nie mogę uczynić. Co do obsadzenia w filmie Arnolda, to jest to zdecydowanie coś na co liczymy. Wraz z rozwojem projektu i nabieraniem przez niego kształtu zdecydujemy jaki będzie najlepszy sposób, aby oddać honor tradycji pierwszego filmu i nie tylko. "

Shane Black, który do spółki z Fredem Dekkerem jest też autorem scenariusza, wyznał, że główny bohater będzie się prawdopodobnie nazywał Quinn Mackenna. Film ma trafić do kin 9 lutego 2018 roku, zaś plan zdjęciowy ma ruszyć w lutym 2017. Choć fabuła dzieła trzymana jest w tajemnicy, to wiadomo, że akcja rozgrywać się będzie współcześnie. „The Predator” ma uwzględniać wydarzenia z obu części „Predatora”, a także z „Predators” z 2010 roku.

komentarze
Tagi: #News #Predator