07.08.2017 13:17

Zła Wonder Woman w filmie „Flashpoint”?

Gal Gadot, która zagrała Wonder Woman, wystąpi też w filmie o Flashu. Fani zastanawiają się, czy twórcy pozostaną wierni komiksom i Królowa Amazonek zostanie przedstawiona jako czarny charakter. 

Zła Wonder Woman w filmie „Flashpoint”?
foto: kadry z filmów

Filmowa Wonder Woman to dla wielu fanów DC najlepsza postać z kinowego uniwersum. Niedługo ponownie zobaczymy ją na srebrnym ekranie, bo postać pojawi się w filmie „Liga Sprawiedliwości”. Na tegoroczym San Diego Comic Con ujawniono, że Gal Gadot, która wciela się w Królową Amazonek, wystąpi również w solowym filmie o innym superbohaterze z Justice League - Flashu. Na konwencie ogłoszono też, że historia Barry'ego Allena z Ezrą Millerem w roli głównej, zmienia tytuł z roboczego „The Flash” na „Flashpoint”. Te dwie informacje dla wszystkich fanów komiksów od DC są jasne. Najprawdopodobniej Wonder Woman zostanie niedługo ukazana jako czarny charakter

W 2011 roku na łamach komiksów DC rozpoczął się event „Flashpoint”. Barry Allen zdaje sobie sprawę, że cały świat wygląda inaczej, niż pamięta. Nie jest superbohaterem o nadludzkiej szybkości, jego matka żyje, Superman nie istnieje, a największym herosem w mieście jest Captain Cold, którego Barry pamięta jako złoczyńcę. Jedyną stałą obu rzeczywistości jest postać Batmana, która też wydaje się jakaś inna. Chłopak rozpoczyna śledztwo i odkrywa, że jako Flash cofnął się w czasie, by zapobiec śmierci matki. To spowodowało, że cały świat poszedł w zupełnie innym kierunku. I to dosłownie cały świat, bo Amazonki Wonder Woman rozpoczęły wojnę o Ziemię z wojskami Atlantydy dowodzonej przez Aquamana. Tylko Allen może zapobiec katastrofie, do której sam doprowadził.

Czy film „Flashpoint” opowie właśnie tę historię? Zmiana tytułu i obecność Gal Gadot w obsadzie, zdają się potwierdzać tę hipotezę. Z drugiej strony byłoby to bardzo ryzykowne zagranie studia Warner Bros., bo Wonder Woman jest jedną z najlepszych bohaterek filmowego uniwersum DC. Solowy film o Dianie odniósł sukces na całym świecie, więc robienie czarnego charakteru z ulubionej postaci, byłoby strzałem w kolano. Bardziej prawdopodobne jest, że twórcy pójdą raczej w kierunku, który obrali filmowcy z Marvel Studios. W kinowym uniwersum Marvela też zabrano się za jeden z ważniejszych eventów w histroii wydawnictwa - „Civil War”. Następstwa wojny domowej herosów, są obecne w komiksach do dziś. Filmowa wersja też nie pozostała bez reperkusji. Jednak „Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów” i komiksowe „Civil War” to jak porównać drugą wojnę światową z bójką osiedlowych dresów.

Możliwe, że we „Flashpoint” pojawią się jedynie elementy z komiksowego pierwowzoru. Całkiem prawdopodobne, że zobaczymy pojedynek na śmierć i życie Wonder Woman i Aquamana, a Liga Sprawiedliwości rozpadanie się podobnie, jak filmowi Avengers. „Flashpoint” może też zapowiadać coś zupełnie innego - reboot całego uniwersum. Komiksowy Barry Allen po odkręceniu zamieszania, które spowodował, przyczynił się do powstania zupełnie nowego świata, na którym rozgrywają się obecnie przygody bohaterów. Być może w filmie będzie podobnie, dzięki czemu seria będzie mogła żyć dalej, mimo zmiany aktorów. 

Na razie nie wiadomo, co planują twórcy „Flashpoint”. Film nie ma jeszcze reżysera i pełnej obsady. Premiera planowana jest na rok 2020, ale dokładna data też nie jest jeszcze znana. Pożyjemy, zobaczymy. 

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #News #Wonder Woman