27.12.2017 10:28

Zmarł Alfie Curtis, aktor z filmu „Gwiezdne wojny. Nowa nadzieja”. Miał 87 lat

Angielski aktor znany był też z filmu „Człowiek-słoń” Davida Lyncha.

Zmarł Alfie Curtis, aktor z filmu „Gwiezdne wojny. Nowa nadzieja”. Miał 87 lat
foto: kadr z wideo

Saga „Gwiezdne wojny” były nie tylko trampoliną do wielkiej popularności odtwórców głównych ról, z Harrisonem Fordem na czele. Filmy George’a Lucasa przyniosły także wiele pamiętnych epizodów – aktor, który choć na chwilę pojawił się na ekranie w którejś z części cyklu mógł liczyć na pamięć i sympatię fanów.

Jedną z najbardziej charakterystycznych ról epizodycznych w pierwszej części sagi, „Nowej nadziei” z 1977 roku (wyświetlanej początkowo po prostu jako „Gwiezdne wojny”) stworzył Alfie Curtis. Wcielił się w rolę Dr. Evazana, łotrzyka z baru w Mos Eisley na planecie Tatooine, który „ma wyroki śmierci w 12 systemach”. Wraz ze swoim kompanem Pondą Babą zaczepia Luke’a Skywalkera, co kończy się odcięciem ręki Pondy mieczem świetlnym przez Obi-Wana Kenobiego. Incydent alarmuje szturmowców Imperium, którzy od tej pory rozpoczynają pościg za bohaterami.

Curtis wystąpił oprócz „Gwiezdnych wojen” także w wielu znanych produkcjach w rolach epizodycznych, m.in. „Człowieku-słoniu” Davida Lyncha i filmach z serii „Dziewczyny z St. Trinian”.

Alfie Curtis zmarł 26 grudnia 2017 w wieku 87 lat. Wspomnienie o aktorze na swoim Twitterze opublikował sam Mark Hamill, odtwórca roli Luke’a. 

"

Alfie Curtis uczynił scenę w Mos Eisley Cantina z „Gwiezdnych wojen” (jedną z najbardziej pamiętnych, w jakich uczestniczyłem) jeszcze bardziej pamiętną. O ile przed kamerą był przerażający, to poza kamerą był zabawny, miły, prawdziwy dżentelmen. Dzięki Alf – będziemy za tobą tęsknić. RIP. "

27 grudnia to smutna data dla fanów „Star Wars”. W 2016 roku tego dnia zmarła w wieku 60 lat Carrie Fisher, czyli filmowa Księżniczka Leia.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Film #Gwiezdne wojny