26.07.2017 13:21

Zmarły Harold Ramis pojawi się w filmie „Pogromcy duchów 3”?

Za sprawą efektów komputerowych można dziś zrobić wszystko. Twórcy znanej serii chcą wskrzesić jednego z aktorów. 

Zmarły Harold Ramis pojawi się w filmie „Pogromcy duchów 3”?
foto: kadr z filmu

Kto dziś nie pamięta „Pogromców duchów” z 1984 roku. Film o Trzech doktorach parapsychologii, którzy zakładają firmę zajmującą się zwalczaniem duchów, by zmierzyć się z pradawną mocą opanowującą miasto, był jednym z największych hitów lat 80. W obrazie wyreżyserowanym przez Ivana Reitmana zagrali m.in. Bill Murray, Dan Aykroyd, Harold Ramis, Rick Moranis oraz Sigourney Weaver. W 1989 roku pojawił się sequel, który zebrał już gorsze recenzje, ale swoje zarobił. Przez wiele lat mówiono o trzeciej części, ale ostatecznie zamiast jej, otrzymaliśmy reboot serii w 2016 roku, gdzie z duchami zmierzyły się tym razem kobiety. W Internecie zawrzało z tego powodu, co przełożyło się na średnie opinie i nienajlepszy wynik finansowy. Okazuje się jednak, że franczyza nie zamierza umrzeć.

Podczas panelu „Ghostbusters 101” w San Diego, Ivan Reitman wyjawił, że są plany na serial animowany, który miałby się ukazać w 2019 roku. Jednak najważniejsza informacja była związana z nowym filmem aktorskim, w którym rzekomo miałoby dojść do swoistego crossovera postaci z reboota oraz oryginalnej obsady. A to oznacza, że zmarły w 2014 roku Harold Ramis mógłby powrócić do serii w wersji CGI. Zapytany o to, reżyser odpowiedział:

"

Jest to bardzo prawdopodobne. To jedna z tych rzeczy, o której już rozmawialiśmy. "

Cała sytuacja doszła rzecz jasna do córki Ramisa – Violet Ramis Stiel. W wywiadzie udzielonym The Hollywood Reporter wypowiedziała się w taki sposób:

"

Dziwaczna sytuacja. Nie potrafię sobie wyobrazić, by widzowie to zaakceptowali, ale kto wie. Dzisiejsza technologia jest niesamowita. W takich przypadkach zastanawiam się, co by powiedział mój ojciec. Jeżeli całość będzie zapowiadać się dobrze, to dostaną moją zgodę. Jeżeli będą jednak jakieś problemy, wtedy oczywiście odmówię. "

Przypomnijmy, że Ramis grał postać Egona Spenglera, który za sprawą swoich żartów niejednokrotnie przyćmiewał Billa Murraya oraz Dana Aykroyda. Bez jego obecności 3. część „Pogromców duchów” może mocno stracić na sile. Hollywood znane jest z przywracania zmarłych aktorów. W „Łotrze 1” pojawił się Peter Cushing, który grał Wilhuffa Tarkina w „Nowej nadziei”. Więc nie byłby to pierwszy raz, gdy coś takiego się dzieje.

Kto wie, czy producenci nie będą zmuszeni także stworzyć wersji CGI Billa Murraya, który po premierze 2. części „Pogromców duchów” odmawia pełnoprawnego powrotu do serii. Cameo w zeszłorocznym reboocie to prawdopodobnie wszystko, co może zaoferować. I ciężko sobie wyobrazić, aby aktor palił się do pomysłu wystąpienia w filmie, gdzie jego dawny kolega pojawi się jako postać CGI. Choć zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że aktorzy dość często zmieniają zdanie. 

Kamil Dachnij
Tagi: #News #Pogromcy duchów