29.08.2017 10:47

Zobacz oryginalną obsadę „Króla Lwa” podkładającą głos pod postacie

„Król Lew” to jedna z najsłynniejszych animacji Disneya. Chociaż premiera miała miejsce ponad 20 lat temu, widzowie często wracają do historii Simby. W sieci pojawiło się nagranie, na którym możemy zobaczyć, jak aktorzy podkładali głos pod kultowe postacie. 

Król Lew, Timon, Pumba,
foto: Disney Movies Anywhere/YouTube

„Król Lew” wychował wiele pokoleń i robi to do dzisiaj. Premiera filmu maiła miejsce w 1994 roku. Disney postanowił wydać kolejne DVD z filmem oraz wieloma dodatkami. Wśród nich są nagrania sprzed ponad 20 lat, na których widzimy, jak oryginalna obsada filmu podkłada głos pod niezapomniane postacie. W sieci pojawiły się fragmenty tego dodatku. Być może niektórzy z Was po raz pierwszy zdadzą sobie sprawę, że oryginalna obsada składała się z wielu gwiazd kina. Przy okazji można również podejrzeć warsztat aktorów, grających samym głosem. Chociaż trzeba przyznać, że patrzenie na żywych ludzi, którzy wypowiadają niezapomniane kwestie, odbiera trochę magii klasycznemu filmowi Disneya.

W jednym z fragmentów widzimy młodego Simbę i doradcę jego ojca Zazu. W drugim przyjaciół Simby  z dżungli - Timona i Pumbę. W małego spadkobiercę Lwiej Skały i przylegającej do niej krainy wcieliły się dwie osoby. Jason Weaver śpiewał piosenki, a Jonathan Taylor Thomas mówił za lewka, co widać w pierwszym klipie. Tukanem był znany z wielu komediowych ról Rowan Atkinson. Z kolei głosu surykatce Timonowi udzielił Nathan Lane, natomiast w guźca Pumbę wcielił się Ernie Sabella. W drugim klipie głównie widzimy czarne charaktery. 

Pojawia się scena na Cmentarzysku Słoni, w której wystąpiły trzy niezbyt rozgarnięte hieny. W oryginalnej wersji za Shenzi głos podkładała Whoopi Goldberg, za Banzaia Cheech Marin, a niezbyt rozbudowane kwestie Eda stworzył Jim Cummings. W rolę Skazy wcielił się Jeremy Irons, a Mufasą był James Earl Jones, który słynie również z dubbingowania Lorda Vadera. We fragmencie pojawia się również piosenka, w której Skaza tłumaczy swoim podwładnym, jak zamierza przejąć królestwo swojego brata. 

Niewiele osób wie, ale „Królowi Lwu” nie przewidywano wielkiego sukcesu. Najlepsi animatorzy Disneya woleli pracować nad inną animacją - „Pocachontas”. Historię afrykańskich zwierząt stworzył więc młodszy zespół. „Król Lew” oczywiście przebił „Pocachontas” i szybko stał się klasyczną animacją Disneya. Świadczyć może o tym fakt, że niebawem powstanie nowa wersja filmu w reżyserii Jona Favreau. Na szczęście nie będzie to film „aktorski”, jak inne remake'a Disneya takie jak „Piękna i Bestia”, czy „Księga Dżungli”. Wszystkie postacie będą generowane komputerowo. W filmie głosu użyczą tacy aktorzy jak Donald Glover (Simba), Billy Eichner (Timon), Seth Rogen (Pumba), John Oliver (Zazu) oraz Chiwetel Ejiofor (Skaza). Premiera planowana jest na rok 2019

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Król Lew #News