03.03.2017 09:54

„Belle Epoque” traci widzów

Oglądalność superprodukcji stacji TVN jest coraz mniejsza, jednak „Belle Epoque” wciąż pozostaje najchętniej wybieranym programem w środowe wieczory.

foto: materiały prasowe

Przed premierą o „Belle Epoque” było naprawdę głośno. Nic dziwnego, że 15 lutego 2017 roku wielu widzów chwyciło za pilot od telewizora, by o 21.30 włączyć TVN. Sieć następnie zahuczała od głosów wyrażających rozczarowanie serialem z Pawłem Małaszyńskim i Magdaleną Cielecką. Słowa zamieniły się w czyny i coraz mniej widzów decyduje się na kontynuowanie oglądania śledztw rozgrywających się w XX-wiecznym Krakowie.

Pierwsze trzy odcinki oglądało średnio 2,33 miliona osób. To najlepszy wynik w środowym paśmie w polskiej telewizji. TVN z „Belle Epoque” wyprzedza TVP 2 i serial „Na sygnale” oraz Polsat z „Idolem”. Jednak proporcje mogą się zmienić, gdyż historia Jana Edigey-Koryckiego z tygodnia na tydzień cieszy się coraz mniejszą popularnością. Ostatni, trzeci już epizod, obejrzało 1,9 miliona widzów - dla porównania pierwszy odcinek oglądało 2,9 miliona, zaś drugi 2,12 miliona. Spadek jest więc znaczący.

Jak podał portal wirtualnemedia.pl do „Belle Epoque” należy 16,74% udziału w rynku wśród wszystkich widzów, 19,98% w grupie komercyjnej 16-49 oraz 19,01% w grupie 16-59. Dane zostały przygotowane przez Nielsen Audience Measurement. Serial Michała Gazdy dał też TVN-owi lepszy wynik w porównaniu do roku ubiegłego. „Belle Epoque” ma o 870 tys. widzów więcej niż talent-show „You Can Dance” pokazywany w tym paśmie w poprzednim sezonie. 

Serial TVN składa się z 10 odcinków - każdy opowiada osobną historię morderstwa, które zostały zaczerpnięte z prawdziwych wydarzeń. Za produkcję odpowiada Akson Studio, zaś scenariusz napisali Marek Bukowski, Igor Brejdygant i Maciej Dancewicz.

Ostatni odcinek pokazał historię pożaru w ubogiej dzielnicy Krakowa, w wyniku którego prawie całkowitemu spaleniu ulega drewniany dom. Podczas akcji gaśniczej strażacy odnajdują ciało kobiety. Rodzeństwo Skarżyńskich przeprowadza sekcję – jej wyniki wskazują, że ofiara ma pękniętą czaszkę i kilka miesięcy wcześniej urodziła dziecko. Weronika zauważa przy zwłokach fragment nadpalonego dokumentu. Za pomocą chemicznych odczynników udaje się jej odczytać kluczowe informacje. Mieszkanka Krakowa, która zginęła w pożarze, nazywała się Marcelina Ilnicka, pół roku wcześniej urodziła córeczkę Ewę. Jan podejrzewa, że mogło dojść do zabójstwa. Gdy śledczy wracają na miejsce pożaru, odkrywają  w zgliszczach spalonego domu zbiorowy grób niemowlaków.

Oglądasz „Belle Epoque”?

Tagi: #Seriale