29.08.2017 11:53

Kulisy 7 odcinka „Gry o tron”. Co czeka nas w ostatnim sezonie?

Ostatni odcinek przedostatniego sezonu „Gry o tron” za nami. W sieci pojawił się materiał przedstawiający kulisy powstawania „The Dragon and the Wolf”. Fani czekają jednak na finał serialu. Co wiemy o ostatniej serii?

Gra o tron e07s07, Jon Snow, Daenerys
foto: kadr z serialu

UWAGA! Artykuł zawiera SPOILERY! Czytasz na własną odpowiedzialność.

„The Dragon and the Wolf” to ostatni odcinek 7. sezonu serialu „Gra o tron”. W tym roku twórcy hitu HBO przygotowali tylko 7 odcinków, w tym jeden najdłuższy w historii serialu. Zdołali jednak upchnąć dużo momentów, które popchnęły fabułę do przodu. Pojawiło się też wielu dawno niewidzianych bohaterów. Zamknięto także wiele wątków, na których konkluzję fani czekali czasem od pierwszego sezonu, czyli kilka lat. W sieci pojawił się materiał wideo, który pokazuje, jak powstawał 7. odcinek „Gry o tron”, podsumowuje go i zdradza, czego od możemy spodziewać się w przyszłości. Na oficjalnym kanale YouTube serialu, regularnie pojawia się seria Inside the Episode, w której twórcy zdradzają kulisy powstawania danego odcinka. 

Oczywiście nie dostaliśmy żadnych konkretnych informacji dotyczących finałowego sezonu „Gry o tron”. Główni twórcy serialu David Benioff i D.B. Weiss postanowili podsumować, co wydarzyło się w ostatnim odcinku i jak nowe wydarzenia są powiązane z poprzednimi sezonami. W ich wypowiedziach pojawiło się kilka wskazówek, dotyczących przyszłości produkcji. Oczywiście wierni fani mogli niektóre z nich wywnioskować sami. Chociaż z drugiej strony należy pamiętać, że od 6. sezonu serial obrał inną drogę niż proza George'a R. R. Martina, która póki co, zakończyła się na części 5. i pisarz dopiero pracuje nad literacką kontynuacją.

Ważnych momentów w odcinku „The Dragon and the Wolf” było kilka. Cersei i Daenerys w końcu się spotkały, wyprawa na Północ udowodniła, że Biali Wędrowcy nie są tylko legendą, Sansa i Arya w końcu odpłaciły się Littlefingerowi za swoje męki, no i wreszcie ujawniono informacje na temat pochodzenia Jona Snowa. I właśnie ten, wydawałoby się najważniejszy wątek, okazał się największym rozczarowaniem. Nie tylko z powodu hakerskich ataków na HBO. Większość fanów od dawna była przekonana, że Jon jest tak naprawdę prawowitym spadkobiercą Żelaznego Tronu. 

Czego możemy się spodziewać w 8. sezonie? Wiemy, że powstanie tylko 6 odcinków, ale ich długość będzie oscylować w granicach 80 minut, a najdłuższe mają potrwać tyle, co niejeden film pełnometrażowy. Nie wiadomo kiedy nastąpi dokładna premiera finału serialu, ale należy spodziewać się jej pod koniec 2018 roku albo dopiero w roku 2019. Zdjęcia ruszają w październiku, ale twórcy słyną z długiej pracy nad serialem. To tyle, jeśli chodzi o kwestie techniczne. Co z fabułą?

Twórcy zasugerowali, że dużą rolę odegra nowe dziecko Cersei. Ważna będzie też relacja pomiędzy Jonem i Daenerys, która okazała się jego ciotką i stała się jego kochanką. Oczywiście nie można pominąć wątku Białych Wędrowców, którzy w końcu przedarli się przez Mur na Północy i zmierzają do południowych krain. Długość odcinków 8. serii może wynikać z licznych scen batalistycznych, które pojawią się w nowej serii. Główną osią fabuły może być więc konflikt zwaśnionych królestw, które zamiast się pojednać i walczyć ze wspólnym wrogiem, będą nadal tworzyć intrygi. 

Jak będzie? Przekonamy się już za kilkanaście miesięcy. Na razie pozostaje nam czekać. 

Czekasz na finał „Gry o tron”?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #Gra o tron #Seriale