01.12.2017 10:40

Szef HBO tłumaczy, czemu stacja odpuściła walkę o „Władcę Pierścieni”

Na początku listopada 2017 roku największe stacje telewizyjne i platformy streamingowe walczyły o pozyskanie praw do telewizyjnej adaptacji twórczości J. R. R. Tolkiena. HBO dość szybko wycofało się z negocjacji. Richard Plepler, szef stacji, tłumaczy czemu zapadła taka decyzja. 

Szef HBO tłumaczy, czemu stacja odpuściła walkę o „Władcę Pierścieni”
foto: kadr z filmu Władca Pierścieni Powrót króla

Kiedy ogłoszono, że giganci telewizyjnej rozrywki walczą o pozyskanie praw autorskich do serialowej adaptacji książek J. R. R. Tolkiena, fani mistrza fantasy wpadli w euforię. Pytaniem było jedynie, która firma jest w stanie zapłacić najwięcej. Pod uwagę brane były HBO, Netflix oraz Amazon. Kiedy padła minimalna stawka za prawa autorskie, HBO wycofało się z walki. Ostatecznie wygrała platforma Amazon, która planuje pokazać to, co nie zmieściło się w kinowej wersji „Władcy Pierścieni” Petera Jacksona. Wielu fanów podejrzewa, że niebawem zobaczymy telewizyjną wersję książki „Silmarillion”. 

Decyzja HBO zaskoczyła fanów, którzy spodziewali się, że stacja będzie chciała płynnie przejść z kończącej się powoli „Gry o tron” do serialu dziejącego się w Śródziemiu. Jak donosi Variety, szef HBO Richard Plepler podczas konferencji prasowej na Business Insider’s Ignition 2017 wyjaśnił, czemu telewizyjny gigant odpuścił walkę o stworzenie serialu „Władca Pierścieni”.

"

Wolę raczej stuprocentowo naszą własność intelektualną i pracę nad produktem, który jest nierozerwalnie związany z naszą marką.  "

Chodzi o to, że stacja HBO byłaby jedynie wykonawcą serialu na zlecenie New Line Cinema. Serialowy „Władca Pierścieni” byłby idealnym wypełnieniem luki, która niedługo pojawi się po „Grze o tron”, ale najwidoczniej zarząd HBO woli mieć pełną kontrolę nad  produkcją. Co ciekawe, zarówno studio filmowe, jak i stacja telewizyjna należą do korporacji mediowej Time Warner - tej samej firmy, która posiada Warner Bros., więc niektórych zdziwił fakt sprzedania praw do twórczości Tolkiena Amazonowi

Na razie o serialu wiadomo jedynie tyle, że ma być prequelem do trylogii Petera Jacksona. Produkcja jest we wczesnej fazie prac. Serial dziejący się w Śródziemiu podzielił nie tylko wielbicieli Tolkiena, fanów filmów Jacksona, ale również aktorów, którzy grali w kinowej wersji legendarnej powieści. Sean Astin, który grał Sama, nie jest zaskoczony serialem. Wiedział, że była to tylko kwestia czasu. Natomiast John Rhys-Davies znany z roli Gimliego uważa, że pisarz przewraca się w grobie

Żałujesz, że HBO nie zrobi serialu „Władca Pierścieni”?

Sergiusz Kurczuk
Tagi: #HBO #Hobbit #Władca Pierścieni