26.10.2016 09:30

„The Walking Dead” oburzył konserwatywnych rodziców

The Parents Television Council, czyli tyle co Telewizyjna Rada Rodzicielska, oburzyła się po odcinku otwierającym 7. sezon „The Walking Dead”. Poszło o wysoki poziom brutalności.

„The Walking Dead” oburzył konserwatywnych rodziców
foto: kadr z serialu + Dzik Pejnta

Kontrowersje wzbudzało zakończenie 6. serii serialu stacji AMC, tak też dzieje się na starcie nowego sezonu, choć powody są zupełnie różne. Poznaliśmy w końcu ofiary Negana, a na ekranie zapanował festiwal przemocy wypełniony rozłupywaniem czaszek. Zero znieczulenia, tylko tępy dźwięk spotkania końca kija baseballowego z potylicą.

„The Walking Dead” nie stroni od ukazywania brutalnych scen, choć tym razem twórcy poszli o krok dalej. Stojąca na straży moralności Telewizyjna Rada Rodzicielska wzięła tym samym na celownik serial oparty na komiksie Roberta Kirkmana. Tak Tim Winter reprezentujący wymienioną organizację skomentował ostatni odcinek i to co w nim zobaczył:

"

„The Walking Dead” jest jednym z najbardziej brutalnych seriali, jakie widzieliśmy w telewizji w porównaniu do i tak brutalnych programów dostępnych na antenach płatnych stacji kablowych. Nie wystarczy tylko zmienić kanał, jak niektórzy lubią przekonywać, ponieważ osoby posiadający kablówkę – bez znaczenia czy chcą AMC i oglądać ich ramówkę – są zmuszani do płacenia za brutalne treści. Ten wypełniony przemocą serial jest silnym dowodem na to, że rodziny powinny mieć większą kontrolę nad stacjami telewizyjnymi, które biorą od swoich dostawców kablówki. "

Serial o zombie oznaczony jest kategorią TV-MA, najwyższą jaką można przyznać programowi telewizyjnemu. Jednak według Tima Wintera to wciąż za mało. Jego zdaniem powinna zostać stworzona jeszcze bardziej zaostrzona kategoria, w której mogłyby się zmieścić takie produkcje, jak „The Walking Dead”.

Warto dodać, że Telewizyjna Rada Rodzicielska jest organizacją ściśle przynależącą do konserwatywnego odłamu partii Republikanów. Jej członkowie maja bogatą historię obrony konserwatywnych wartości poprzez promocję cenzury treści oraz zdecentralizowania dostawców telewizji.

Również wielu regularnych widzów oburzyło się na wydarzenia z ostatniego odcinka. Całą sprawę skomentował Greg Nicotero, reżyser tego epizodu oraz jeden z producentów:

"

To oznacza, że zrobiliśmy coś, co silnie wpłynęło na tych ludzi. Nie wiedzą jak sobie z tym poradzić. Uwielbiam „Grę o tron” i sam często byłem zszokowany przez wydarzenia pokazane na ekranie. Jednak nadal kocham ten serial. Szkoda, że ludzie negatywnie na to reagują, bo jeśli chodzi o mnie, chcę oglądać to dalej, by zobaczyć do czego to wszystko doprowadzi. "

Ile osób widziało premierę 7. sezonu?

Całe mnóstwo widzów długo czekało na rozwikłanie tajemnicy tego kogo zabił Negan. Nic więc dziwnego, że tak wielu odbiorców zgromadziło się przed ekranami w czasie premiery, choć nie jest to najwyższa oglądalność jaką zanotowało „The Walking Dead”.

Odcinek „The Day Will Come When You Won't Be” obejrzało w sumie 17 milionów osób, z czego 10,7 miliona było w przedziale wiekowym 18-49. Najwięcej widzów udało się jednak zgromadzić podczas debiutu 5. sezonu przy odcinku „No Sanctuary” - wówczas ta liczba wynosiła 17,3 miliona. Przedstawione wyniki obejmują tylko osoby, które oglądały serial 23 października 2016. Mowa też wyłącznie o odbiorcach w Stanach Zjednoczonych. Dziś ta liczba byłaby jeszcze większa.

Robert Skowronski
Tagi: #Seriale #The Walking Dead