31.08.2015 13:35

Mariusz Duda: Siłą Riverside są melodie [VIDEO]

Wokalista i basista Riverside, Mariusz Duda, opowiedział serwisowi Antyradio.pl o nowej płycie grupy, „Love, Fear and the Time Machine”. Poruszył kwestie związane z warstwą muzyczną, ale także przesłaniem 6. studyjnego albumu.

Mariusz Duda: Siłą Riverside są melodie [VIDEO]
foto: kadr z wideo

Grupa wielokrotnie była porównywana do takich zespołów, jak Pink Floyd, czy Dream Theater, a wrzucanie Riverside do szufladki z napisałem „prog-rock” lub „prog-metal”, było czymś powszechnym. Kapela na nowej płycie przemierza nieco inne muzyczne ścieżki i wymyka się tym samym wcześniej ustalonym kategoryzacjom. 

Decyzję o stylistycznej wolcie Mariusz Duda nazywa formą przekory i aby ją wytłumaczyć przytacza swoją rozmowę z Fishem z Marillion:

"

Siedzieliśmy sobie wieczorem przy alkoholu i Fish powiedział mi, że nigdy nie był fanem rocka progresywnego, odpowiedziałem mu, że ja też nie. Jeżeli musiałbym się już porównywać do tego nurtu i wybrać płytę, która sprawiła, że sam chciałbym grać w podobny sposób to byłby to zespół Marillion i album „Clutching at Straws”. Tam są przede wszystkim piosenki, melodie i utwory mające w sobie coś więcej. Raz na jakiś czas trzeba zrobić coś innego i nam się teraz zachciało grać trochę prostsze formy, co nie znaczy, że będzie teraz grać tylko takie rzeczy. Po prostu zamarzyła nam się taka płyta. "

Lata 80. XX wieku, do których nawiązuje „Love, Fear and the Time Machine”, to szczególna dekada dla Mariusza Dudy, który w tych właśnie czasach zyskiwał muzyczną świadomość i kształtował swoje poczucie estetyki. Co o zwrocie do tego okresu, o użytym instrumentarium oraz o tym, czy przy szóstej płycie można się jeszcze rozwijać, opowiedział nam artysta dowiecie się z poniższego wideo.

Każda kolejna płyta Riverside to dokładnie przemyślany koncept. Przy okazji premiery „Love, Fear and the Time Machine” opublikowane zostały trzy zwiastuny krążka. Każdy z nich odnosi się do odrębnego elementu zawartego w tytule albumu. Ich znaczenie przybliżył Mariusz Duda:

"

Te teasery podlegają dowolnej interpretacji. Pierwszy z nich można odczytywać, jako przekazanie tego, że miłość jest wieczna. Drugi - strach - traktuje o odrzuceniu maski. Odzwierciedla on dziecinne lęki każdego z nas. Wyobrażam to sobie tak, że główny bohater wchodzi do zakamarków swojej podświadomości bojąc się tego co tam zastanie. Niczym dziecko wkraczające na strych. Bohater postanawia skończyć z udawaniem przez całe życie i odrzuca maskę. To jednocześnie pewien morał całej płyty - żeby odnaleźć w sobie spokój, światło i więcej optymizmu. "

Muzyka Riverside kojarzyła się zawsze z melancholią i dozą nostalgii. Skąd zatem to poszukiwanie jasności?

"

 Może to i brzmi banalnie, dla tych którzy pędzą na złamanie karku za sukcesem, ale mi nie chce się już biec z językiem na brodzie i wolę w sobie znaleźć więcej optymizmu i spokoju. Zerwać z cierpieniem i mrokiem, które do tej pory były w naszej muzyce. "

Co więcej Mariusz Duda ma do przekazania na temat przesłania i znaczenia płyty? Dowiecie się tego z drugiej części naszego wywiadu.

Czekacie na premierę nowej płyty Riverside?

Robert Skowroński
Tagi: #Anty TV #Mariusz Duda #Riverside