02.03.2016 14:17

Nocny Kochanek: Lubimy rżnąć

Wokalista Krzysiek Sokołowski i gitarzysta Arek Cieśla odwiedzili redakcję serwisu Antyradio.pl, by przybliżyć Wam swoją jajcarską działalność.

Nocny Kochanek: Lubimy rżnąć
foto: kadr z wideo

Nocny Kochanek to - jak powszechnie wiadomo - projekt muzyków znanych dotąd z zespołu Night Mistress. Jego początków należy się dopatrywać w kultowym serialu animowanym „Kapitan Bomba”, gdzie grupa po raz pierwszy użyła nowego szyldu. Przekręcone tłumaczenie nazwy jest zasługą Bartosza Walaszka - twórcy kreskówki i zasłużonego filmowca Zespołu Filmowego „Skurcz”.

Za właściwy moment narodzin Nocnego Kochanka muzycy uważają nagranie utworu „Minerał Fiutta” na potrzeby filmu o przygodach Kapitana Bomby pt. „Zemsta Faraona”. Zespół jest bardzo zadowolony z pozytywnego przyjęcia, jakie ma praktycznie od samego początku. Krzysiek Sokołowski zapewnił nas, że negatywne opinie należą do mniejszości, aczkolwiek jedna recenzja szczególnie utkwiła mu w pamięci...

"

W pewnym serwisie dostaliśmy recenzję z 2 punktami na 5. Gość powiedział, że to jest nie do przyjęcia, że teksty są rubaszne, żarty są żenujące, a cała płyta to dno. Ale wiadomo, zawsze się znajdą tacy z „wyrafinowanym poczuciem humoru”. Kiedyś pod naszym kawałkiem „Andżeju...” ktoś napisał komentarz „zaraz po tym, jak usłyszałem „odeszłeś”, kawałek spadł do poziomu gówna”. To są jaja (śmiech). "

„Rubaszne” teksty Nocnego Kochanka często nawiązują do internetowych memów i modnych obecnie zjawisk, ale zespół nie ma obaw, że się zdezaktualizują, gdy mody przeminą. Arek Cieśla stwierdził, że muzycy stawiają im w ten sposób pomnik, dzięki któremu każdy je zapamięta na wieki. A nawet jeśli coś się zmieni, Krzysiek Sokołowski nie przywiązuje do tego większej wagi.

"

Ostatnio na przykład zdezaktualizował się jeden z tekstów na temat naszego ukochanego Łukasza Kruczka, który już nie jest trenerem kadry. Mieliśmy przecież fragment „ale Łukasz Kruczek też słabo skakał, a teraz kadrę szkoli”. Nie ma co tego zmieniać, to trzeba chyba potraktować jako ten pomnik, o którym wspomniał Arek. "

O tym, jakie reakcje wzbudza muzyka Nocnego Kochanka wśród różnych fanów rocka i metalu, a także czy istnieje polska scena rocka jajcarskiego, dowiecie się z pierwszej części wywiadu dla serwisu Antyradio.pl.

Płyta „Hewi Metal” jest na rynku od listopada 2015 roku i już zdążyła zyskać popularność w niemałym gronie odbiorców. Na jej sukces miało wpływ z pewnością luźne podejście do szerokiego wachlarza inspiracji, które są w muzyce Nocnego Kochanka od razu wyczuwalne. Z tej okazji muzycy m.in. udostępnili swoją metalową kolędę. Krzysiek Sokołowski zapewnił nas, że nie miało to nic wspólnego z niesławnym świątecznym albumem Roba Halforda.

"

Jego płyta okazała się zbyt małym sukcesem, żebyśmy z niej rżnęli. Chociaż słowo „rżnięcie” w stosunku do Roba Halforda to temat dosyć głęboki. Po prostu przyszły święta, a bardzo się cieszyliśmy, że płyta okazała się dla nas sukcesem, cieszyła się dużym zainteresowaniem i chcieliśmy po prostu podziękować naszym odbiorcom. "

To kolejny dowód na to, że muzycy Nocnego Kochanka bardzo szanują swoich fanów i poważnie traktują ich oczekiwania. Okazuje się, że nawet ich wątpliwości co do niektórych tekstów potrafią zainspirować kolejne utwory. Tak było z postacią Andżeja, kiedy ludzie zainteresowali się jego przeszłością.

"

To nam się też podoba, że bardzo często ludzie podsuwają pomysły na nowe kawałki. Tak naprawdę „Andżej” nie powstałby, gdyby ludzie nie zaczęli dopytywać, kim jest ten Andżej, który pojawił się w kawałku „Wielki wojownik”. Dzięki temu, że ludzie do nas piszą, komentują, powstają pomysły na kolejne teksty. "

Charakterystyczną okładkę „Hewi Metalu” stworzył znany przede wszystkim z serii komiksów „48 stron” Robert Adler. Krzysiek Sokołowski opowiedział nam, że od początku zależało mu, by szata graficzna albumu nawiązywała do klasyków heavy metalu z lat osiemdziesiątych. Chciał też jednak, by było to podane w groteskowej, komiksowej formie, która będzie korespondować z charakterem tekstów.

"

Okładka jest, mówiąc nieskromnie - chociaż chyba możemy tutaj być nieskromni, bo to w sumie nie nasza robota - świetna i super się prezentuje. Również na naszych koszulkach i gadżetach. Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę. "

Zobaczcie drugą część wywiadu dla serwisu Antyradio.pl, w której muzycy Nocnego Kochanka zdradzili kulisy powstawania utworów z płyty „Hewi Metal”.

Jak w obliczu nowego zespołu rysuje się przyszłość Night Mistress? Okazuje się, że obie grupy przygotowują właśnie nowy materiał. Nagrania poważniejszego oblicza zaczną się już niedługo, a płyta powinna ukazać się w ciągu 2 lat. Z kolei na nowym krążku Nocnego Kochanka możemy m.in. liczyć na utwór łączący tematykę torrentów z prawdziwymi piratami.

"

Bardzo możliwe też, że pojawi się na niej numer bardzo ściśle związany z jednym z kawałków zespołu Helloween. Ale pojawi się również utwór typowo Dragonforce'owy. "

My się już nie możemy doczekać - a Wy?

Jakub Gańko
Tagi: #Anty TV #Nocny Kochanek