22.08.2017 15:04

Zeal & Ardor: Wszystko zaczęło się od żartu

Manuel Gagneux z Zeal & Ardor specjalnie dla Antyradio.pl o satanizmie, muzyce Nicka Cave’a, kawie i ukochanych książkach.

Zeal & Ardor: Wszystko zaczęło się od żartu
foto: kadr z wideo

Zeal & Ardor to jedna z największych sensacji ostatnich miesięcy w świecie metalu. Szwajcarski muzyk Manuel Gagneux połączył dwa światy, które do tej pory wydawały się przeciwieństwami, choć łączyła je czerń. Jego projekt to spotkanie ciężaru europejskiego black metalu z żarliwością afroamerykańskich pieśni spirituals i gospel.

Debiutancki album Zeal & Ardor, „Devil is Fine” ukazał się w 2016 na Bandcamp, a rok później wydano go w wersji fizycznej. Manuel sam skomponował i nagrał wszystkie utwory na płycie. Krążek wzbudził zachwyt wśród fanów ciężkiego grania, którzy docenili odważne połączenie ognia z wodą, dające zupełnie nową jakość. Zyskał też uznanie gwiazd rocka – Szwajcara chwalił m.in. Corey Taylor ze Slipknota. Gagneux występuje przeciwko utartym schematom - tym, co napędza Zeal & Ardor, jest bunt:

"

Nienawidzę tradycji, więc buntuję się przeciwko tradycji. "

Trudno uwierzyć, że projekt, o którym mówi dziś cały metalowy światek, zrodził się na imageboardzie 4chan, w miejscu, gdzie zdecydowanie łatwiej znaleźć jakiegoś obrzydliwego mema, niż muzyczne odkrycie. Ale Zeal & Ardor nie jest żartem:

"

Miałem moment beztroski, to wszystko zaczęło się trochę jako żart, ale teraz traktuję to bardzo poważnie. Poświęcam Zeal & Ardor wiele czasu i wysiłku. Mam do tego dużo szacunku, to już nie jest żart. "

Jakie były niezwykłe okoliczności powstania projektu? Czy Manuel jest satanistą? Co go inspiruje? Tego wszystkiego dowiecie się z wywiadu, jakiego artysta udzielił specjalnie dla Antyradio.pl:

Zeal & Ardor wystąpił podczas Metal Hammer Festival 21 lipca 2017. Tego dnia w katowickim Spodku zagrali również Marilyn Manson, Paradise Lost, Myrkur, ARRM i Percival Schuttenbach.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Anty TV #Metal Hammer Festival #Wywiady #Zeal & Ardor