18.10.2016 22:19

10 rockowych duetów z lat 80.

Co się dzieje, gdy uznani artyści połączą siły w studiu nagraniowym? Powstaje wówczas dobra muzyczna mieszanka, która szybko wpada w ucho i uzależnia.

foto: kadr z wideo, materiały prasowe

Rockowe środowisko jest na tyle skondensowane, że w sumie nic dziwnego, iż wielu rockmanów postanawia razem coś stworzyć. Jakimś cudem artyści znajdują lukę w swoim napiętym grafiku i wchodzą wspólnie do studia. Często praca nie należy do łatwych, bo w jednym miejscu spotykają się silne osobowości, które mają głowy pełne pomysłów.

Gdy już burza mózgów się skończy pojawiają się ciekawe numery, po które chętnie sięgają fani. Oto zestawienie 10 rockowych duetów, które zdołały stworzyć coś naprawdę interesującego i odniosły spory sukces dzięki tym kawałkom.

1. Ozzy Osbourne & Lita Ford – Close My Eyes Forever”

W latach 80. panowała moda na rockowe ballady i również Książę Ciemności skusił się na tego typu kawałek. Ozzy oraz Lita mieli wówczas tę samą menedżerkę, którą była oczywiście Sharon, nic więc dziwnego, że muzycy połączyli siły we wspólnym numerze.

Utwór „Close My Eyes Forever” pojawił się na płycie „Lita” z 1988 roku, która zajęła 29. miejsce na liście Billboard 200. Ford i Osbourne rzeczywiście stworzyli balladę z powerem, która znacznie różniła się od ówczesnych ckliwych miłosnych rockowych numerów.

2. Queen & David Bowie – Under Pressure”

„Hot Space” Queen nie cieszył się powodzeniem wśród fanów, bo zamiast czystego rocka otrzymali oni dyskotekową muzykę, do której nie byli przyzwyczajeni. Na płycie jednak znalazła się jedna perełka. W 1981 roku w Montreux w Szwajcarii podczas jednodniowej sesji nagraniowej Queen wraz z Davidem Bowiem stworzyli singiel „Under Pressure”, który ukazał się 26 października 1981 roku. 

Pomysłodawcą motywu gitary basowej był John Deacon, zaś pstrykanie palcami wymyślił David Bowie.

3. Peter Gabriel & Kate Bush – „Don’t Give Up”

Do tej współpracy mogło w ogóle nie dojść. Peter Gabriel stworzył utwór inspirując się zdjęciami Dorothei Lange, która dokumentowała wielki kryzys USA w latach 30. Muzyk chciał początkowo, by numer wspólnie z nim zaśpiewała amerykańska wokalistka Dolly Parton. Gdy ta odmówiła Gabriel znalazł inną partnerkę i ten wybór okazał się strzałem w dziesiątkę.

Kawałek pochodzi z solowej płyty muzyka z 1986 roku zatytułowanej „So”. Zarówno singiel nagrany z Kate Bush, jak również sam krążek stał się hitem, czego potwierdzeniem jest 2. pozycja na liście Billboard 200. Artyści stworzyli bardzo poruszającą i melodyjną kompozycję. Tak kończy się współpraca bardzo kreatywnych i ekscentrycznych jednostek.

4. Motorhead & Girlschool – „Please Don’t Touch”

Lemmy Kilmister miał tyle kochanek, że sam już nie potrafił ich zliczyć. Jedną z nich była Kelly Johnson - gitarzystka kapeli Girlschool. W 1980 roku Motorhead wraz z tym zespołem stworzył Headgirl wydając EP-kę zatytułowaną „St. Valentine's Day Massacre”.

Znalazły się na niej takie kompozycje, jak „Please Don't Touch”, „Emergency” oraz „Bomber”. Pierwszy numer jest coverem utworu zespołu Johnny Kidd & the Pirates z 1959 roku i to właśnie ten kawałek stał się hitem. Zresztą nic dziwnego, bo jest to numer pełen rock'n'rollowej werwy, przy której trudno wysiedzieć na miejscu.

5. Gary Moore & Phil Lynott – „Out In The Fields”

Gitarzysta w wieku 16 lat dołączył do Skid Row, gdzie jako wokalista udzielał się Phil Lynott. Tak rozpoczęła się ich znajomość i muzyczna współpraca w ramach nie tylko Thin Lizzy, ale również podczas solowej pracy Moore'a.

Od 1979 roku kariera Gary'ego Moore'a zaczęła się szybko rozkręcać za sprawą singla „Parisienne Walkways”, gdzie wokalnie udzielił się Phil Lynott. Panowie powtórzyli tę sztuczkę w 1985 roku nagrywając kawałek Out In The Fields”. Gary Moore całe swoje życie miotał się między rockiem a bluesem i w tym numerze słychać jego ostrzejsze muzyczne oblicze.

komentarze
Tagi: #Duperele