03.10.2017 16:37

20 słynnych utworów rockowych wykorzystanych w scenach filmowych

Odpowiedni dobór muzyki na ścieżkę dźwiękową może zdecydować o sukcesie filmu. Te słynne sceny wyglądałyby zupełnie inaczej, gdyby nie towarzyszyły im wielkie przeboje rocka.

20 słynnych utworów rockowych wykorzystanych w scenach filmowych
foto: kadr z wideo

Trudno sobie wyobrazić dobrze zrealizowany film bez towarzyszącej akcji i dialogom muzyki. Była ona obecna w świecie X Muzy od zawsze – przecież nawet w epoce kina niemego, gdy technika nie pozwalała jeszcze na rejestrację dialogów do filmów, emitowano je z akompaniamentem muzycznym.

Filmowe ścieżki dźwiękowe zawierają przede wszystkim ilustracyjny materiał instrumentalny. Często trafiają na nie jednak piosenki. Historia muzyki i filmu zna wiele przypadków doskonałych utworów, napisanych na potrzeby soundtracku. Z rockowej półki można tu wspomnieć choćby „Mrs. Robinson” duetu Simon & Garfunkel z „Absolwenta”, „Knockin’ On Heaven’s Door” Boba Dylana do „Pata Garretta i Billy’ego Kida”, „Hold Me, Thrill Me, Kiss Me, Kill Me” U2 z „Batman Forever” czy „I Don’t Want To Miss A Thing” Aerosmith z „Armageddonu”. Twórcy filmowi niekiedy jednak hołdowali zasadzie inżyniera Mamonia i wykorzystywali doskonale znane kawałki.

Wielkie rockowe przeboje w roli tła do filmowej sceny nabierają zupełnie nowego wymiaru. Idealnie dobrana piosenka może sprawić, że daną sekwencję zapamięta się na bardzo długo. Oto 20 słynnych utworów, które świetnie sprawdziły się na wielkim ekranie, choć wcale nie powstały na potrzeby filmu.

20. „I Ran” A Flock Of Seagulls w filmie „Atomic Blonde”

Świeżutki kinowy hit z Charlize Theron w roli głównej pełen jest świetnej muzyki. Soundtrack przywołuje ducha lat 80. – w filmie słyszymy przeboje m.in. Davida Bowiego, Siouxsie  The Banshees i The Clash. Dynamiczna scena samochodowej ucieczki zilustrowana została utworem – nomen omen – „I Ran” brytyjskiej nowofalowej grupy jednego przeboju.

19. „Tubular Bells” Mike'a Oldfielda w filmie „Egzorcysta”

Fragment monumentalnej suity Mike'a Oldfielda doskonale sprawdził się w klasycznym horrorze. Motyw z „Dzwonów rurowych” w zestawieniu z tajemniczymi obrazami dzieci w halloweenowych strojach i posępnych zakonnic wprowadzają nastrój narastającego niepokoju.

18. „My Sharona” The Knack w filmie „Orbitowanie bez cukru”

Film „Reality Bites” to niekwestionowany zwycięzca, jeśli chodzi o najgłupsze polskie tłumaczenia zagranicznych tytułów. Na szczęście dał się zapamiętać także z innych powodów, na przykład fajnego soundtracku. Powerpopowy przebój z 1979 roku porwał głównych bohaterów do tańca w supermarkecie.

17. „The Scientist” Coldplay w filmie „Apartament”

Ten utwór Coldplaya to prawdziwy wyciskacz łez. Na zakończenie miłosnego dramatu pasował więc idealnie.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Duperele #Film