22.08.2016 13:58

„Bania u Cygana” w metalowej wersji

Dziś walimy na całość, damy wielką banię - nie ma czasu na smęty i na dołowanie... Jest za to growl, cięte riffowanie i soczyste solówki!

foto: kadr z wideo

„Bania u Cygana” - któż nie zna tego szlagieru? No dobra, pewnie nie wszyscy będą się do tego przyznawać, jednak w pewnych kręgach jest to niezaprzeczalny klasyk polskiej muzyki dance. Warszawski zespół Zero trafił dzięki niemu nawet do notowania amerykańskiej listy przebojów ENERGY 95, co już stanowi jakieś wyróżnienie.

Niestety, późniejsze dokonania Łysego, Maxa i Cygana nie cieszyły się już taką popularnością, a pewnie mało kto wie, że zespół funkcjonuje do dziś i w 2015 roku wydał nawet swoją trzecią, pełnowymiarową płytę pt. „003” (dobrze zgadujecie, poprzednie nazywały się „001” i „002”). Może należało pomyśleć o zmianie stylistyki?

Niezawodny kanał na YouTubie Na metalowo udowodnił, że w największym szlagierze Zero tkwi całkiem spory metalowy potencjał. Nawet jeśli teksty w stylu „Tu jest tak najarane, że się rzygać chce” nie przystoją metalowej braci, wszystko da się nadrobić odpowiednią interpretacją wokalną i gitarowym łojeniem.

A kto powiedział, że przy metalowej wersji „Bani u Cygana” nie da się zrobić imprezy czy rekonstrukcji wydarzeń przedstawionych w tekście? To nadal całkiem przebojowy kawałek, dodatkowo wzbogacony wielogłosami i z dodatkową dawką energii. Wierzymy w jego balangowy potencjał.

Sprawdźcie na własnej skórze:

Sprawdźcie co wcześniej spotkało wejściówkę z „Gumisiów”, „Tabalugi” i „Pokemonów”, a także przebój Fasolek. Polecamy też metalowe covery „Kroplą deszczu” Gabriela Fleszara oraz klasyczne przeboje disco polo: „Bierz co chcesz” Shazzy i „Jesteś szalona” Boys.

Jak Wam się podoba „Bania u Cygana” w metalowej wersji?

Tagi: #Duperele