17.08.2017 15:49

„Bohemian Rhapsody” Queen zagrana na jednej nucie

„Po jednej nutce” nabiera nowego znaczenia. Jeden z najbardziej skomplikowanych przebojów wszech czasów udało się uprościć do zaledwie jednego dźwięku. O, Mamma mia!

„Bohemian Rhapsody” Queen zagrana na jednej nucie
foto: kadr z wideo

„Bohemian Rhapsody” Queen z albumu „A Night At The Opera” z 1975 to synonim rockowego wyrafinowania. Ten epicki utwór składa się z kilku części w zupełnie różnym klimacie. Jest też arcydziełem produkcyjnego kunsztu – Freddie Mercury i spółka nagrali przeszło dwieście ścieżek samych harmonii wokalnych, nie wspominając o śladach instrumentalnych. Złożoność utworu sprawiła, że w swoim czasie był najdroższą piosenką w dziejach muzyki popularnej.

A gdyby uprościć ją do minimum? Jak brzmiałby sztandarowy numer Queen, gdyby wykonać go, używając tylko… jednego dźwięku? Youtuber Rob Scallon podjął to wyzwanie. Wykonał na gitarze ścieżki wszystkich instrumentów, które wykorzystano w oryginalnym nagraniu, grając cały czas jedną nutę. Mało tego – to samo zrobił z melodią wokalną Freddiego Mercury’ego! Efekt jest niesamowity, przekonajcie się sami:

Dla Roba Scallona nie ma rzeczy niemożliwych. Metal grany na jednym progu gitary, na wszystkich progach i od 14. progu? – nie ma problemu. Rob potrafi też zrobić gitarę z łopaty, grać Metallikę tylko używając flażoletów i stworzyć fortepianowy utwór z perkusyjnych blastów. Jego specjalnością jest również granie riffów ze wszystkich utworów danego wykonawcy w ciągu kilku minut –zajął się m.in. twórczością Rage Against The Machine.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Duperele #Queen #Rob Scallon