03.09.2015 10:02

Bruce Dickinson: Sex oralny może spowodować raka

Wokalista Iron Maiden cieszy się z wyleczenia z choroby. Nachodzą go jednak refleksje nad tym, skąd wziął się u niego rak. Czy powodem mogło być wsadzanie języka tam gdzie (teoretycznie) nie powinno się tego robić?

Bruce Dickinson: Sex oralny może spowodować raka
foto: Romana Makówka/ Antyradio.pl

Bruce Dickinson pod koniec 2014 roku poddał się testom i biopsji. Wykazały one, że ma on małego guza nowotworowego u nasady języka. Muzyk walkę z chorobą ma już za sobą, ale skąd wziął się nowotwór?

Niegdyś Eddie Van Halen uważał, że nabawił się raka z powodu wsadzania do ust metalowych kostek gitarowych. Wokalista Iron Maiden ma nieco inne wytłumaczenie dla swojej choroby, choć nie tak znowu odległe. Przeprowadzone badania wykryły nie tylko guzki, ale też wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), który jest przenoszony drogą płciową, i który sprzyja rozwojowi nowotworu szyjki macicy, sromu, pochwy, ale i ustnej części gardła.

"

Mogę się założyć, że jeżeli ktoś nie jest palaczem, ani nie wlewa w siebie całych butelek alkoholu, a ma zdiagnozowanego raka migdałków, gardła, czy płuc, to tego przyczyną jest z pewnością HPV. "

Nabawienie się brodawczaka na języku jest możliwe tylko w jeden sposób - poprzez uprawianie seksu oralnego. Podwyższone ryzyko złapania wirusa, i to aż o 500%, występuje u mężczyzn po 40. roku życia. Jak Dickinson patrzy na tę kwestię:

"

Każdy się śmieje z Michaela Douglasa, który twierdził, że seks oralny spowodował jego raka. Ale to jest całkiem poważna sprawa. Są setki tysięcy osób na to narażonych. Jeżeli wyczujecie u siebie guza i macie ponad 40 lat, to nie zakładajcie, że antybiotyki załatwią sprawę. Idźcie do lekarza i się przebadajcie. To ważne. "

Całą tę wiedzę Bruce Dickinson zdobył poprzez godziny spędzone w sieci i czytanie o chorobie, po tym jak sam dowiedział się, że na nią cierpi. Jak sam mówi, chciał poznać swojego wroga. Tak samo jak tajemnicą jest to jak u wokalisty wytworzył się nowotwór, tak równie wielką enigmą jest to, jak on zniknął. Głowi się nad tym sam Dickinson:

"

Dzięki leczeniu naświetlaniem, chemii, świetnym lekarzom i wsparciu wszystkich na świecie guz po prostu zniknął. Pytałem, gdzie on się podział, a lekarze odpowiadali tylko, że wygląda na to, że ciało się go pozbyło, co dla mnie oznacza, że nie wiedzieli co się z nim stało - nie mieli bladego pojęcia! "

Panowie, posłuchajcie Bruce'a i uważajcie, gdzie wymachujecie swoim językiem!

Robert Skowroński
Tagi: #Bruce Dickinson #Duperele