20.11.2014 12:38

Co Morrissey usłyszał w Warszawie?

Wiemy, co tak wzburzyło artystę, że po 5 piosenkach przerwał wczorajszy koncert! Jeśli 21 listopada wybieracie się do Krakowa, lepiej uważajcie, co mówicie…

Co Morrissey usłyszał w Warszawie?
foto: materiały prasowe

Nieważne, czy stali blisko czy daleko od sceny, uczestnicy wczorajszego koncertu najczęściej powtarzają jedną historię. Pomiędzy piosenkami Morrissey chciał coś opowiedzieć. Większość chciała posłuchać. Oprócz jednego mniej ogarniętego, który po angielsku wykrzyknął „Nie gadaj, graj!” (lub „Graj, nie gadaj!” – tu zeznania się różnią…).

"

Nie chcecie słuchać, chcecie, żebym tylko śpiewał? OK. "

Wykonał jeszcze jeden utwór i przepadł.Dochodzą nas słuchy, że ktoś czymś w Morrisseya rzucił i stąd to całe zamieszanie, ale wersję o nieprzyjemnych słowach potwierdza organizator koncertu.

"

Jeden z widzów stojących blisko sceny wypowiedział niezwykle obraźliwe i szowinistyczne słowa pod adresem Artysty. Zaistniała sytuacja zmusiła Artystę do opuszczenia sceny. "

morrissey-livenation

Zamiast zachwycać się teraz wykonaniami na żywo piosenek z najnowszego albumu „World Peace Is None of Your Business” z lipca tego roku wszyscy zastanawiają się, czy dostaną zwrot kasy za bilety (149-199 zł) i czy warto w ogóle pojawić się w Krakowie.

Morrisey odnajdzie się do jutra, by zagrać w Łaźni? Miejmy nadzieję, że tak – szuka go cała Warszawa!

warszawa-szuka-morriseya

Kwestią otwartą pozostaje, czy będzie się tam czuł bezpiecznie? I… ile minut zagra? Czekamy na rozwój sytuacji!

Aktualizacja, 21.10.2014, godz. 10.15

Ponieważ w natłoku komentarzy pod komunikatem prasowym Live Nation Polska na Facebooku mogliście to przegapić, przekazujemy informację o możliwości składania reklamacji. Niestety trzeba pisemnie uzasadnić, dlaczego zwracacie bilety na warszawski koncert.

live-nation-morrissey-reklamacja
Urszula Drabińska
Tagi: #Duperele #Koncerty #Morrissey