24.12.2015 11:25

Corey Taylor podsumował 2015 rok

Wokalista postanowił wypowiedzieć się na temat kończącego się roku. Jak muzyk ocenił ten czas?

Corey Taylor podsumował 2015 rok
foto: PHOTOSHOT/REPORTER/East News

Ostatnie 12 miesięcy było bardzo pomyślne dla artysty, zarówno jego kariera w Slipknocie i Stone Sour kwitnie, Taylor wydał również książkę „You're Making Me Hate You”. Wokalista podsumował 2015 rok i zdradził plany na przyszłość. Nie zabrakło oczywiście kontrowersyjnych słów z jego strony.

Slipknot został nominowany do nagrody Grammy 2016 w dwóch kategoriach. Kapela jak dotychczas otrzymała tylko jedną statuetkę, ale Corey raczej się tym nie przejmuje, jeśli zespół przegra z rywalami:

"

Fajnie jest dostać taki dowód uznania, ale jednocześnie, moje nadzieje i marzenia nie opierają się na tym czy wezmę ze sobą gramofon, na którym nie mogę odsłuchać nagrań.  "

Nasuwa się więc pytanie, jak muzyk postrzega tegoroczny wybór gwiazd, które dołączą do Rock and Roll Hall of Fame? Corey raczej nie ma dobrego zdania na ten temat:

"

Jak ocenić fakt, że Madonna weszła do galerii wcześniej niż Deep Purple? Ci ludzie mogą pocałować mnie w tyłek. Skończcie to nazywać Rock and Roll Hall of Fame. Bo to jest oczywiste, że macie gdzieś rock and roll. Gdybyście się przejmowali, to Deep Purple i Cheap Trick byłyby w muzeum już parę lat temu. To jest bardzo przykre. Nazwijcie to Popular Music Hall of Fame, albo jakoś inaczej, bo mnie wkurzacie. "

Czy Slipknot skusiłby się, by wejść do galerii sław? Odpowiedź wydaje się oczywista:

"

Nie, mam to gdzieś. To wszystko jest jałowe. To jak: „O Boże, mam nadzieję, że mnie lubią”. To dlatego wybierasz się w trasę, starasz się sprzedać płyty. Mam to gdzieś, wsadzić mnie do pieprzonego muzeum? Chyba żartujecie. Stworzymy własne muzeum i podzielimy się nim z fanami. "

Jak się bowiem okazuje, dla muzyka najważniejsi są jego wielbiciele, a nie zdanie garstki ekspertów, którzy decydują o przyjęciu do Rock and Roll Hall of Fame:

"

Chodzi o stworzenie czegoś dla swoich fanów, zamiast starać się zostać częścią jakiegoś pieprzonego klubu, który nikogo nie obchodzi.  "

A jakie płyty przypadły do gustu muzykowi w 2015 roku? Taylorowi najbardziej spodobał się krążek Faith No More „Sol Invictus”. Artysta nieraz przyznawał się również, że jeżeli chodzi o brzmienia mniej ambitne, to lubi Justina Biebera, choć to się już zmieniło:

"

Tak, lubiłem go do czasu aż stał się pieprzoną karykaturą rozpieszczonego dzieciaka. Szczerze, pop którego słucham, jest od moich dzieci. W tym roku dużo słuchały Babymetalu czy zespołu 5 Seconds of Summer. Niedawno osobiście poznałem tych kolesi i podobno są oni fanami Slipknota, o czym nie wiedziałem. Są to fajni faceci. Nie jestem w stanie wymienić ani jednego ich utworu, ale je słyszałem. Nie znam się na muzyce pop, bo wszystko brzmi tak samo. To mnie nudzi. "

Wokalista jest ambitny i nie zamierza stać w miejscu. Przyszły tok zapowiada się bardzo pracowicie, co na pewno ucieszy rzesze fanów twórczości Coreya Taylora:

"

Obecnie zajmujemy się nową muzyką Stone Sour, większość przyszłego roku Slipknot spędzi w trasie koncertowej. 2016 rok będzie dla mnie bardzo pracowity. Jeśli nie będę w trasie, to prawdopodobnie będę pisać, nagrywać i pracować nad książką.  "

Liczymy na to, że wokalista dotrzyma słowa i już wkrótce usłyszymy nowe nagrania oraz zobaczymy go na scenie. Ostatnia z rzeczy wydarzy się 24 stycznia 2016 roku w trójmiejskiej Ergo Arenie, gdzie muzyk wystąpi ze Slipknotem.

A Wy jak oceniacie 2015 rok?

Aleksandra Degórska
Tagi: #Corey Taylor #Duperele