27.05.2016 12:31

Dave Mustaine na prezydenta!

A gdyby tak głową USA został lider Megadeth? Zapewne sporo wielbicieli ciężkiego grania zagłosowałoby na takiego polityka.

Dave Mustaine na prezydenta!
foto: REPORTER / East News; Caryca Pejnta

Kto zostanie nowym prezydentem w USA dowiemy się 8 listopada 2016 roku. Również muzycy zabierają głos w sprawie kandydatów, przy czym chyba najbardziej kontrowersyjną sylwetką jest Donald Trump, który właśnie wygrał w stanie Waszyngton prawybory Partii Republikańskiej. 

Prezydentem USA był już aktor Ronald Reagan, dlaczego więc tym razem głową państwa nie może zostać metalowy muzyk? Teraz wyobraźnie sobie, że nasz ulubiony rudzielec postanawia zająć się polityką i startuje w wyborach. Brzmi absurdalnie, ale chyba niejeden fan metalu oddałby głos na Mustaine'a.

Dlaczego w ogóle tak gdybamy? Otóż Megadeth zaprezentował w swoim asortymencie koszulki z napisem „Dave Mustaine na prezydenta”:

foto: megadeth.shop.livenation.com

Co więcej można sobie sprawić czapeczki, które bardzo przypominają te z kampanii Donalda Trumpa. Przypadek?

Napis, który został umieszczony na zabawnym nakryciu głowy przypadnie do gustu fanom Megadeth, bo hasłem Mustaine'a jest polepszenie stanu metalowej sceny:

foto: megadeth.shop.livenation.com
foto: megadeth.shop.livenation.com

Dave Mustaine zapytany o to czy kontrowersyjny kandydat republikanów Donal Trump ma szansę na wygraną stwierdził, że tak naprawdę każdy może zwyciężyć. Muzyk uważa, że nie należałoby płacić prezydentom za objęte przez nich stanowisko:

"

Osobiście uważam, że politycy powinni pracować za darmo, wtedy zdasz sobie sprawę, kto naprawdę kocha Amerykę. Płaci się im do końca życia, więc każdy powie wszystko, by dostać taką pracę.  "

Wiadomo, że polityka to temat rzeka i co rusz kolejni muzycy pokazują swoje wsparcie jak również dezaprobatę dotyczącą kandydatów. Przykładem tego może być chociażby Eddie Vedder, który podczas koncertów Pearl Jam zakładał maskę Donalda Trumpa, by go skompromitować:

Natomiast Red Hot Chili Peppers w czasie koncertu poparcia dla kandydata na prezydenta USA Berniego Sandersa wykonał utwór Davida Bowiego. Co więcej, powstała nawet petycja, by w związku z nadchodzącymi wyborami „War Pigs” Black Sabbath stał się nowym hymnem USA. Jak widać polityka chętnie wkracza w sferę muzyki.

Wybralibyście Dave'a Mustaine'a na prezydenta?

Aleksandra Degórska
Tagi: #Dave Mustaine #Duperele #Megadeth