28.12.2017 10:31

Elon Musk wyśle na Marsa samochód, grający muzykę Davida Bowiego

Czy jest życie na Marsie? – pytał w 1971 roku David Bowie. Być może odpowiedź już niedługo znajdzie ekscentryczny miliarder.

Elon Musk wyśle na Marsa samochód, grający muzykę Davida Bowiego
foto: Peter Parks/AFP/EAST NEWS, ROGER BAMBER/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Pochodzący z Południowej Afryki Elon Musk to jeden z najbardziej niezwykłych ludzi na świecie. Zgromadził olbrzymią fortunę na usługach płatniczych i samochodach elektrycznych Tesla, ale jego ambicją jest także „zrobienie wielkiego kroku dla ludzkości”.

W 2002 Musk założył przedsiębiorstwo przemysłu kosmicznego SpaceX, którego zadaniem jest budowa rakiet i statków kosmicznych. Najnowszym dzieckiem miliardera jest rakieta Falcon Heavy, która będzie największą użytkowaną obecnie na świecie. Na niską orbitę Ziemi jest w stanie unieść 63 tony ładunku. Według obliczeń rakieta może „donieść” na orbitę Marsa około 17 ton ładunku – to już może wystarczyć do udźwignięcia załogowego statku.

Rakieta Falcon Heavy może spełnić kolosalną rolę w eksploracji, czy wręcz kolonizacji Układu Słonecznego. Jednak zanim pojazdem Muska w kosmos udadzą się ludzie, musi odbyć lot testowy. Planowany jest na styczeń 2018 – rakieta już stoi na Przylądku Canaveral. Jej pierwszym „pasażerem” będzie... samochód.

Oczywiście w przestrzeń wysłany zostanie elektryczny samochód z firmy Muska, Tesla Roadster. Po wystrzeleniu pojazd będzie skierowany w stronę Marsa i umieszczony na orbicie wokół Słońca. Będzie krążył wokół gwiazdy, co jakiś czas zbliżając się do Czerwonej Planety. Jeśli nie natrafi na żaden obiekt po drodze, może tak krążyć przez wieczność. 

Co ciekawe, podczas startu i lotu pojazd ma grać utwór Davida Bowiego, „Space Oddity”, opowiadający o podróży kosmicznej. To doskonały wybór, ponieważ twórca postaci Ziggy’ego Stardusta był jednym z najbardziej zafascynowanych kosmosem artystów w historii muzyki. Niestety, hit z 1969 roku będzie słychać tylko do momentu osiągnięcia granic ziemskiej atmosfery – dalej nie będzie już powietrza, w którym fale dźwiękowe będą mogły się rozchodzić. 

Maciej Koprowicz
Tagi: #David Bowie #Duperele #Technologia