12.09.2017 11:40

Eric Clapton: Być może to już koniec gitary

Mistrz gitary nie jest pewien przyszłości swojego instrumentu. Widzi, że dla młodego pokolenia rock przestaje być atrakcyjny, ale docenia inne gatunki.

Eric Clapton: Być może to już koniec gitary
foto: Retna/Photoshot/REPORTER

Nie da się ukryć, że muzyka wykonywana na gitarach jest coraz mniej pociągająca dla młodszych słuchaczy. Rock traci na znaczeniu na rzecz takich gatunków, jak rap i r’n’b, coraz więcej do powiedzenia ma też muzyka elektroniczna.

Statystyki są brutalne – w 2017 roku rock przestał być najpopularniejszym gatunkiem muzycznym w Stanach Zjednoczonych, co wynika z raportu firmy Nielsen Music, badającej rynek muzyczny w tym kraju. Potwierdzeniem spadającej popularności rocka jest też lecąca na łeb, na szyję sprzedaż sztandarowego instrumentu tego gatunku – gitary elektrycznej. W ciągu ostatnich 10 lat roczna sprzedaż zmniejszyła się z 1,5 miliona sztuk do zaledwie miliona, czyli o 1/3. Nieuchronnie wiąże się to z kłopotami finansowymi największych gitarowych marek, jak Gibson i Fender.

O ten niepokojący trend zapytano jednego z najważniejszych gitarzystów w historii rocka. Eric Clapton występował w takich grupach, jak Cream, The Yardbirds, John Mayall & The Bluesbreakers, Blind Faith czy Derek & The Dominos, z ogromnym powodzeniem prowadził też karierę solową. Takie utwory, jak „Strange Brew”, „Layla” czy „Tears In Heaven” zna każdy fan rocka. Co, zdaniem tak wielkiego muzycznego autorytetu, oznacza spadek sprzedaży gitar? Odpowiedź nie nastraja optymistycznie.

"

Nie wiem. Może to już koniec gitary. Dobre pytanie. "

Artysta jest świadomy, że młode pokolenie coraz rzadziej sięga po rocka. Nie jest jednak wrogiem innych gatunków i w każdym potrafi znaleźć coś wartościowego.

"

Moje dzieciaki słuchają klasycznego rocka, ale może to tylko z mojego powodu, ponieważ go im puszczam. Od poczęcia słuchały muzyki, jeszcze w łonie matki. Grałem im playlisty, wprost prałem im mózgi. Zawsze była tam gitara albo inny solowy instrument. Wierzę, że każda muzyka jest dobra. Cała muzyka jest dobra. Nawet rzeczy, które się takimi nie wydają, są dobre. "

Zdania o kondycji muzyki gitarowej są wśród artystów podzielone. Steven Wilson nie dziwi się, że rock traci na popularności na rzecz rapu, bo nie jest już innowacyjny. Trent Reznor z Nine Inch Nails czuje się znudzony współczesnym rockiem, a Gene Simmons z Kiss mówi prosto z mostu – rock umarł. W gitary ciągle wierzą natomiast muzycy Anthraxu Disturbed. Z kolei Ozzy Osbourne przekonuje, że rock będzie żył co najmniej tak długo, jak on sam.

Czy Waszym zdaniem gitara nie ma przyszłości?

Maciej Koprowicz
Tagi: #Duperele #Eric Clapton