31.12.2015 10:19

Jak Lemmy trafił do gry „Super Mario Bros. 3”?

W popularnej grze na konsolę NES pojawiał się przeciwnik o imieniu Lemmy Koopa. Skąd lider Motorhead wziął się w japońskiej produkcji?

Jak Lemmy trafił do gry „Super Mario Bros. 3”?
foto: kadr z wideo + Bóg Pejnta

Na pewno każdy z nas pamięta grę o skaczącym hydrauliku. Przygody Mario i jego brata Luigiego doczekały się niezliczonych wersji na każdą liczącą się platformę sprzętową. W Polsce znane były przede wszystkim ze zmodyfikowanej wersji konsoli firmy Nintendo, obecnego w latach 90. na każdym bazarze Pegasusa.

W jednej z tych gier - konkretnie w części „Super Mario Bros. 3” - gracz musiał zmierzyć się z siedmioma Koopalingami. Był to elitarny klan spokrewnionych wojowników złego Bowsera, głównego antagonisty wąsatego hydraulika. W zachodnich wersjach gry każdy z Koopalingów miał imię zaczerpnięte ze świata popkultury. I tak gracze walczyli z Ludwigiem von Koopą (wyraźne nawiązanie do Beethovena), Royem Koopą (Roy Orbison), Iggym Koopą (Iggy Pop) czy... Lemmym Koopą. Pojedynek z nim obejrzycie na poniższym wideo:

O tym, jak te nazwiska przedostały się do gry japońskiego koncernu, opowiedział Dayvv Brooks, ówczesny analityk Nintendo. Okazuje się, że to on bezpośrednio przyczynił się do nazwania Koopalingów w taki a nie inny sposób.

Historia Brooksa z Nintendo zaczęła się jeszcze w czasach jego młodości, kiedy był zapalonym graczem i miał problem z przejściem etapu w jednej z produkcji na konsolę NES. W czasach bez rozwiniętego internetu, jedynym wyjściem pozostawał telefon na specjalną infolinię Nintendo, gdzie przeszkoleni konsultanci udzielali graczom porad.

"

Znalazłem ten numer w instrukcji do gry. Wybrałem go i doskonale pomogli mi w rozwiązaniu problemów, które napotkałem. Pamiętam, że kiedy się rozłączałem, byłem głęboko przekonany, że to musi być najwspanialsza robota pod słońcem. "

Jakiś czas później Brooks natrafił na ogłoszenie w gazecie i pamiętając swoje świetne doświadczenia z infolinią firmy, zgłosił się do Nintendo. W ten sposób sam został konsultantem dla innych graczy. By rozwijać swą pasję na nowej ścieżce zawodowej, rzucił szkołę i zajął się marketingiem koncernu. Wkrótce otrzymał zadanie poprawienia kiepskiego tłumaczenia gry „Super Mario Bros. 3” z japońskiego na angielski. W ten sposób do świata Mario trafili znani muzycy.

"

Muzyka zawsze była istotną częścią mojego życia. Przez kilka lat byłem DJ-em, kolekcjonowałem też płyty. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem grupę Koopalingów, od razu wpadłem na muzyczny pomysł. Fryzura jednego z nich przypominała mi Beethovena - tak narodził się Ludwig von Koopa. Inny z nich nosił okulary, więc musiał stać się hołdem dla Roya Orbisona. "

W przypadku Lemmy'ego chodziło o coś więcej niż tylko charakterystyczny wygląd.

"

Lemmy to nie tylko świetne imię, ale i wymarzona postać do gry. Ten konkretny Koopaling wydawał mi się gościem, który robi to, co do niego należy, nie zważając na to, co myślą inni. To chyba kwestia tych szalonych oczu. W ten sposób Lemmy Koopa stał się częścią zespołu. "

Jeśli więc graliście w Mario i mieliście dotąd jakieś wątpliwości, oto oficjalne potwierdzenie: Lemmy z gry dostał swoje imię w hołdzie dla lidera Motorhead. Warto pamiętać, że nie była to jedyna sytuacja tego typu. Muzyk pojawił się też wiele lat później w grze Brutal Legend, gdzie użyczył swojego wizerunku i muzyki, a także podłożył głos swojej postaci.

Pamiętacie gry o Mario?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele #Lemmy Kilmister