21.05.2016 22:58

Jak powstaje scena Iron Maiden?

Trasa koncertowa Iron Maiden to nie tylko sam zespół i jego muzyka, ale też cały sztab ludzi. W tym też tych odpowiedzialnych za zbudowanie sceny.

Jak powstaje scena Iron Maiden?
foto: kadr z wideo

Brytyjska grupa wyruszając w świat, aby zaprezentować się fanom, robi to z ogromnym rozmachem. Iron Maiden podróżuje swoim Ed Force One, ma do zaoferowania swoim miłośnikom szeroki zestaw gadżetów – słowem wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Jednym z kluczowych elementów jest pokazanie prawdziwego show w czasie koncertu. Do tego potrzeba odpowiednio skonstruowanej sceny, na której znajdzie się szereg atrakcji. Jak to wygląda mogliśmy zobaczyć m.in. na pierwszym występie Iron Maiden w 2016 roku.

Zespół udostępnił materiał wideo udowadniający, że muzycy mają za sobą całą rzeszę ludzi, dzięki którym koncerty kapeli odbywają się na taką skalę. Tony stali, kilometry okablowania, całe brygady specjalistów, do tego wózki widłowe, oświetlenie... po prostu wszystko, czego może sobie tylko zamarzyć artysta. Nie możemy oczywiście zapominać o osobach, które to obsługują. Można ich śmiało nazwać kolejnym, choć nieoficjalnym, członkiem Iron Maiden.

Zobaczcie jak powstaje scena brytyjskich legendy heavy metalu:

Jak sam zespół patrzy na swoje obecne występy, a zwłaszcza na obowiązującą setlistę? Opowiedział o tym Adrian Smith:

"

Chodzi o zachowanie balansu między nowym materiałem a klasycznymi utworami. Przez internet jest tak, że jak już się zagra jeden koncert, to potem setlista jest już w sieci. Nasze występy są bardzo teatralne i wiele elementów jest zaplanowanych, dlatego nie zmieniamy kawałków co wieczór. Wszystko jest ze sobą skoordynowane, więc nie możemy sobie na to pozwolić. "

Gitarzysta zespołu dodał także, że jest bardzo zadowolony z osiągnięcia Iron Maiden w postaci „The Book Of Souls”. Uważa, że ten krążek był dużym krokiem na przód – zarówno dla kapeli, jak i dla każdego muzyka z osobna. Prawdą jest jednak, że każdy fan domaga się usłyszenia starych utworów, które uchodzą za klasyczne w repertuarze Iron Maiden. Czy Bruce’a Dickinsona nie denerwuje ta świadomość?

"

Nie mam nic przeciwko temu. Najważniejsze jest to, że wiem, że nasza nowa płyta jest naprawdę dobra. Słuchamy sugestii ze strony fanów, co im się podoba, a co nie i zawsze możemy trochę podkręcić setlistę. Na „The Book Of Souls” jest mniej więcej pięć utworów, które jest wspaniale grać na żywo. A to jakieś pół płyty, czyli około 45 minut. "

Podczas obecnej trasy zespół zdołał odwiedzić m.in. Chiny, gdzie Iron Maiden pojawił się po raz pierwszy w swojej historii. Co ciekawe przed występem grupa musiała zgłosić cały swój repertuar do chińskiego Ministerstwa Kultury i uzyskać oficjalne zatwierdzenie tekstów utworów.

Na trasie nie obyło się też bez nieco mniej miłych akcentów. W Australii Bruce Dickinson musiał rozprawić się z nieposłusznym fanem.

Mieliście okazję obejrzeć scenę Iron Maiden, no i sam zespół, na żywo?

Robert Skowronski
Tagi: #Duperele #Iron Maiden