19.05.2017 16:56

Jak wygląda bieg między „ożywionymi” okładkami znanych albumów?

Teraz wyobraźcie sobie, że grafiki zdobiące płyty Metalliki, Joy Division, The Rolling Stones zaczynają żyć własnym życiem i tworzą ciekawy labirynt.

foto: kadr z wideo

Niektóre okładki są już na tyle kultowe, że każdy je zna. Nie sposób jest nie kojarzyć „Nevermind” Nirvany, „Purple Rain” Prince'a, „Blackstar” Davida Bowiego czy „Forest” The Cure. Grafiki, które pojawiły się na tych płytach są zatem ciekawym materiałem do wykorzystania jako nadruk na koszulki czy kubki, bo są to naprawdę efektowne projekty.

Okazuje się również, że okładki świetnie się sprawdzą w reklamie. Niektóre naprawdę są wymyślne i do takich można zaliczyć tę powstałą na potrzeby amerykańskiego radia internetowego Pandora. Reklamę wyreżyserował Michel Gondry i naprawdę się postarał.

Zresztą sami zobaczcie to wideo, w którym jako podkład muzyczny użyto przeboju New Order zatytułowanego „Blue Monday”:

W sumie trochę nie wiadomo co w tym towarzystwie kultowych płyt robi krążek The Weeknd, ale mimo to reklama robi niezłe wrażenie. Warto wspomnieć również o podobnym wideo, gdzie okładki również „ożyły” i zaczęły walczyć na śmierć i życie. Warto również zerknąć na przeróbki słynnych okładek w stylu „Gwiezdnych wojen”, gdzie m.in. Han Solo zastąpił Davida Bowiego.

Jeżeli szukacie jeszcze innych pokręconych pomysłów to możecie zerknąć również na okładki albumów stworzone ze skarpet.

Tagi: #Duperele