10.08.2017 12:55

James Hetfield i Lars Ulrich są psychofanami Steve’a Harrisa z Iron Maiden

Nawet największe gwiazdy muzyki przechodziły kiedyś etap uwielbienia dla jakiegoś wykonawcy. Liderzy Metalliki w młodości byli fanatykami Iron Maiden.

James Hetfield i Lars Ulrich są psychofanami Steve’a Harrisa z Iron Maiden
foto: RMV/REX/Shutterstock/EAST NEWS, DARKO TOMAS/CROPIX/SIPA/EAST NEWS

Wiadomo, że słuchacze metalu traktują swoją pasję bardzo poważnie. Ich oddanie dla ukochanych artystów nie ma sobie równych. Może się przejawiać ono na różne sposoby, choćby takie jak efektowne koncertowe akcje, o czym przekonali się m.in. Evanescence, Rammstein i System Of A Down, a przekona za kilka dni Korn. Spotkanie z ulubionym artystą byłoby dla prawdziwego fana spełnieniem marzeń.

Przy okazji koncertu Metalliki w kanadyjskim Quebec City w Kanadzie, na którym na widowni znalazł się Steve Harris, James Hetfield przypomniał sobie dawne czasy, gdy był maniakiem Iron Maiden. Pewnego dnia, gdy Brytyjczycy przyjechali na koncert do Los Angeles, wraz z Larsem Ulrichem i basistą wczesnego składu zespołu, Ronem McGovneyem próbowali zwrócić uwagę lidera Żelaznej Dziewicy.

"

To było prawdopodobnie w 1981, łaziliśmy po Hollywood, woziliśmy się z Ronem McGovneyem – ja i Lars na tylnym siedzeniu. Zobaczyliśmy Steve’a Harrisa, jak idzie ulicą. My – głupkowaci, nieśmiali metalowcy – krzyczymy: „Hej, Steve!” A on naprawdę odwrócił się i zaczął iść w naszym kierunku. A my: „Ach! Ach! Ach!”. To był pierwszy raz, gdy spotkaliśmy kogoś słynnego i cool. Zawsze mnie to fascynowało. Steve Harris, mocno stąpający po ziemi, naprawdę super koleś. "

Choć dziś muzycy Metalliki i Iron Maiden są przyjaciółmi, wciąż Amerykanie traktują basistę Ironów jak idola. Jego wizyta na ich koncercie spowodowała, że doświadczeni muzycy z przeszło 30-letnim stażem poczuli tremę!

"

To świetne, kiedy inni muzycy wpadają zobaczyć, co robisz – wznosi cię to na inny poziom. Musisz wejść w tryb olimpijski. Nasza setlista minęła co najmniej pięć minut szybciej niż zwykle. Lars był taki zdenerwowany: „O mój Boże! Steve Harris mnie ogląda! Czy ta partia nie brzmi za bardzo jak Iron Maiden? Tak…”.

Zwykle, w połowie show sprawdzasz: „OK, poszedł sobie na coś innego”. Ale nie – on przesiedział cały show, do samego końca. Nie tylko stał tu cały czas – potem poszedł z nami do samochodu i pojechał do hotelu – superfajny koleś! "

Choć muzycy Metalliki są megagwiazdami rocka, wciąż są fanami innych wykonawców. Pielęgnują miłość do idoli sprzed lat, jak Iron Maiden czy Deep Purple, ale są też otwarci na muzykę młodszych artystów. James Hetfield jest na przykład wielkim sympatykiem zespołu Ghost.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Iron Maiden #James Hetfield #Lars Ulrich #Metallica #Steve Harris