21.07.2016 15:39

„Kroplą deszczu” Gabriela Fleszara w metalowej wersji

Pamiętacie przebój wokalisty ze Złotoryi z 1999 roku? Jeśli nie, to przypomnimy go Wam metalowym coverem „zapisanym wierszem (...) z datą wczorajszego dnia”.

„Kroplą deszczu” Gabriela Fleszara w metalowej wersji
foto: kadr z wideo

Zanim Sarsa Markiewicz goniła, biegała, latała ponad, Michał Wiśniewski pieścił suche usta lekką pianką pocałunków, a doktor Hannibal Lecter Krzysztof „Grabaż” Grabowski smarował tobą chleb, w polskich mediach królował Gabriel Fleszar i posłusznie mókł w zimnym deszczu ze swoim coverem „To the Moon and Back” Savage Garden.

Najwnikliwsi badacze polskiej popkultury do dziś zastanawiają się nad sensem słów: „Wpisany w los milczenia łyk, zapisany wierszem, poetą mistrz – a błaznem ja - z datą wczorajszego dnia”. Być może niektóre nastolatki z 1999 roku nadal same nie mogą w to uwierzyć i czekają, aż ich twarz spłynie kroplą deszczu, w której będzie Gabriel Fleszar.

Ale żarty na bok, bo oto możemy być świadkami narodzin nowego pokolenia fanów dawnego szlagieru, tym razem pośród... metalowców. Wszystko dzięki YouTuberom z kanału Na metalowo, którzy nie poddają się w nadawaniu ciężaru polskim hitom sprzed lat i właśnie przygotowali własną wersję „Kroplą deszczu”.

Może powinni nawiązać jakąś współpracę z Fleszarem? Wokalista wszakże znacznie się rozwinął od czasów swojego płytowego debiutu i występował później m.in. w rockowym zespole Candida. Stąd byłby już tylko krok do jeszcze cięższych brzmień i mógłby powstać Fleszayer albo inny Iron Gabriel. Krople deszczu czekają.

Tymczasem musi nam wystarczyć metalowa wersja dawnego przeboju Gabriela Fleszara:

Chcecie więcej? Przekonajcie się, co YouTuberzy zrobili z klasycznymi przebojami disco polo jak „Bierz co chcesz” Shazzy czy „Jesteś szalona” Boys. Horyzonty muzyczne muzyków z Na Metalowo są naprawdę szerokie - sięgnęli już nawet po dziecięce hity w postaci wejściówki z „Gumisiów” czy utworu Fasolek. Nie bali się też hip-hopu przerabiając takich klasyków jak Liroya i Kaliber 44, czy z nieco nowszych rzeczy: Gang Albanii.

Zostaliście otępiałym więźniem mrocznych pieśni zapisanych nut?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele