09.01.2015 12:27

Marilyn Manson: Mam w domu cyklon B

Ten artysta zawsze wydawał Wam się dziwny? To mało powiedziane! Mamy kilka dowodów wprost z jego domu.

Marilyn Manson: Mam w domu cyklon B
foto: Mario Hurtado / Splash News / East News

Nie będzie nic o makijażu, ubiorze i całym scenicznym entourage’u, a nawet o mrocznych tekstach. Erik Hedegaard z magazynu „Rolling Stone” nie bał się odwiedzić Marilyna Mansona w jego twierdzy w Hollywood, a potem podzielić się ze światem tym, co tam zobaczył.

1. Pojemnik z Cyklonem B

Muzyk nie zdradził, w jaki sposób zdobył cyjanowodór. Okryty fatalną sławą związek chemiczny współcześnie wciąż wykorzystywany jest do zwalczania szkodników na polach uprawnych. Jednak biorąc pod uwagę zamiłowanie Mansona do historii, śmiało można podejrzewać, że pojemnik pochodzi z czasów II wojny światowej. Pasja pasją, ale dlaczego trzyma go w salonie?

Cyklon_B_puszka

2. Manson jest wampirem!

Artysta wprost nie znosi światła słonecznego. Często pracuje (lub imprezuje) nocami, więc problem po części rozwiązuje się sam. Czasem jednak budzi się jeszcze za dnia. Wtedy ani jeden promień słońca nie ma prawa dostać się do wnętrza jego posiadłości w gotyckim stylu.

Sztuczne światło też sprawia mu kłopot. Zwłaszcza, gdy… uprawia seks.

"

Po prostu jestem nieśmiały, wbrew temu co możecie myśleć. "

Gdyby winę za panujące ciemności zwalał na wygląd swojej dziewczyny, Lindsay Usich, pewnie szybko przestałaby z nią być…

3. Seks co najmniej 5 razy dziennie

Pięć razy to absolutne minimum. Najlepiej, gdy liczba zbliżeń dochodzi do dziesięciu. Ma chłopak wigor.

"

Sądzę, że wciąż w pewnym sensie jestem nastolatkiem. Miałem kiedyś dziewczynę, która wcześniej, zanim zacząłem się z nią spotykać, występowała w filmach pornograficznych. Zerwałem z nią, bo stwierdziła, że za często chcę seksu. "

Lindsay od trzech lat jakoś się trzyma.

4. Rola bielizny podczas seksu

Marilyn Manson uprawia seks w bieliźnie! Jego majtki dziesięć razy dziennie lądują wokół kostek i ani centymetra niżej.

"

Mam fobię – boję się, że dom się zapali, a ja nie chcę być wtedy nagi. "

Podczas chłodniejszych miesięcy podczas ucieczki przydałyby się jeszcze pewnie skarpetki na stopach. Może lepiej, że światło jest zgaszone.

5. Intrygujący wystrój wnętrz

O Cyklonie już wiecie. Co jeszcze ciekawego ma Marilyn na wyposażeniu domu? Dużo różnych książek dla dzieci (ach, to wewnętrzne dziecko!), obraz przedstawiający clowna autorstwa Johna Wayne’a Gacy’ego, który zgwałcił i zabił co najmniej 33 chłopców i młodych mężczyzn.

Centrum domu stanowi jednak stare krzesło z gabinetu ginekologa, na którym dokonano wielu aborcji... Na nim leży dywanik ze skóry bobra ofiarowany przez Brada Pitta i Angelinę Jolie.

"

Nazywam je Górą Bobra. To tutaj uprawiałem seks z różnymi osobami, co doprowadziło bądź nie do mojego rozwodu. (...) Nie wystrasz bobra. "

Dziennikarzowi chyba się to udało, bo nie był to koniec jego wizyty.

6. Pistolet Adolfa Hitlera?

Nie, tego muzyk akurat w domu nie ma. Kiedyś razem z Johnnym Deppem próbował zakupić broń, z której miał zastrzelić się dyktator III Rzeszy. Ciekawe, który trzymałby ją w domu, gdyby się to udało. Wymienialiby się co tydzień?

Walther_PPK-L

Brak spluwy Hitlera rekompensuje inny pistolet i strzelba leżące na stoliku z kawą.

7. Przyjaźń z Johnnym Deppem

Rozumieją się ze sobą jak z nikim innym. Często wpadają do siebie. Choćby po to, by pomamrotać pod nosem. Nie potrzebują słów, by się ze sobą porozumiewać.

"

Mamroczemy, tworzymy taki mamroczący chórek. Zdanie kończymy gestami, za pomocą rąk. (…) Johnny jest jedną z niewielu osób, z którymi potrafię rozmawiać. Nie potrafię tego wytłumaczyć inaczej niż tym, że nigdy nie musimy niczego sobie mówić, ale tak naprawdę nie możemy też tego powiedzieć komukolwiek innemu. "

Jeszcze coś ich łączy. Żaden z nich nie zaśnie, dopóki telewizor jest włączony.

8. Dobroduszny Antychryst

Manson w 1994 roku został duchownym Kościoła Szatana. Niedługo potem ogłosił się „Bogiem Pierdolenia” (ang. God of Fuck). Dwa lata później został Antychrystem. Może takim chciałbym siebie widzieć, lecz Erik Hedegaard z „Rolling Stone” ma o nim zupełne inne zdanie.

"

A jednak w kontaktach osobistych okazuje się być najbardziej uprzejmą i łagodną osobą na świecie. "

Spodziewalibyście się tego?
 

Urszula Drabińska
Tagi: #Duperele #Marilyn Manson