02.10.2017 11:44

Metallica strollowała Queensryche męskimi striptizerami na koncercie

Członkowie Metalliki byli dawniej niezłymi śmieszkami. Ofiarami ich pranków padały zazwyczaj supportujące ich zespoły.

Metallica strollowała Queensryche męskimi striptizerami na koncercie
foto: MJT/AdMedia/Capital Pictures/EAST NEWS, REX/Oscar Gonzalez/NurPhoto/EAST NEWS

Wiadomo, że młodość musi się wyszumieć, a wraz z upływem czasu człowiek poważnieje. Dziś muzycy Metalliki są dojrzałymi, statecznymi biznesmenami i nie w głowie im dowcipy. Pozwalają sobie czasem na chwile luzu - na przykład wtedy, gdy zaprosili na scenę dziewczynkę, by zastąpiła na chwilę Larsa Ulricha. To jednak zaledwie dalekie echo ich młodzieńczych wybryków scenicznych.

Kirk Hammett w wywiadzie dla radia 98.5 The Sports Hub wspominał, że nieodłącznym elementem trasy koncertowej zespołu były „otrzęsiny” towarzyszących im w roli supportu wykonawców. Grupa, która chciała grać u boku Jamesa Hetfielda i spółki, musiała spodziewać się jakiegoś złośliwego żartu z ich strony.

"

Zawsze było kocenie. To była normalka w przypadku Metalliki. Zrobiliśmy trochę brzydkich rzeczy The Cult, trochę brzydkich rzeczy Queensryche, trochę brzydkich rzeczy Metal Church. Potem zaczęliśmy traktować nasze supporty nieco lepiej. Ale wszyscy jesteśmy żartownisiami, więc zawsze będziemy robić im psikusy. "

Gitarzysta opowiedział też o najlepszym pranku w historii Metalliki. Jego ofiarą padł zespół Queensryche.

"

To było jakoś w 1989 roku, trasa „…And Justice For All”, to był ich ostatni show. Urządziliśmy tak, że podczas ich wielkiego hitu, „Silent Lucidity” na scenie za nimi pojawili się męscy striptizerzy. Światła się zapaliły, a cała publiczność zaczęła reagować bardzo, bardzo pozytywnie. Ponieważ nie zdawali sobie sprawy z tego, co się za nimi dzieje, pomyśleli: „Ta piosenka musi być tu bardzo popularna!”. I nie wiedzieli, że to sześciu męskich striptizerów kręciło tyłkami. To było przezabawne. Śmiałem się tak mocno, że łzy płynęły mi po twarzy. "

Striptizerzy to rzeczywiście rzadkość na rockowym koncercie. Dużo łatwiej na scenie zobaczyć obnażające się panie. Rockmani bez wątpienia kochają striptizerki – zespół Steel Panther zadedykował im nawet jeden ze swoich utworów. Najwięcej tancerek erotycznych zawsze towarzyszyło zespołowi Guns N’ Roses tak to przynajmniej zapamiętał Zakk Wylde.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Duperele #Kirk Hammett #Metallica #Queensryche