31.12.2015 12:14

Mike Shinoda znowu dręczony przez maniakalną fankę?

Muzyk Linkin Park współpracuje z policją Los Angeles, by namierzyć naprzykrzającą się Twitterowiczkę. Czy to ta sama fanatyczka, co w 2013 roku?

Mike Shinoda znowu dręczony przez maniakalną fankę?
foto: memegenerator + Norrel Blair, CC BY-SA 2.0 + Bóg Pejnta

Jeśli mieliście kiedyś cichego wielbiciela, który obserwuje każdą Waszą aktywność na Facebooku i wyszukuje Wasze profile w innych sieciach społecznościowych, na pewno wiecie już, że tzw. stalking nie jest niczym przyjemnym. To jednak zupełnie co innego, gdy ktoś Was śledzi tylko w internecie. Kiedy takie zachowania przenoszą się do prawdziwego świata, stopień zagrożenia zdecydowanie wzrasta...

Przekonał się o tym Mike Shinoda z Linkin Park, który w 2013 roku padł ofiarą obsesyjnej fanki. Niejaka Tabitha Boccarossa prześladowała nie tylko muzyka, lecz także jego żonę Annę. Stalkerka upierała się, że to ona wzięła z nim ślub. Sprawa skończyła się w areszcie, a kobiecie wydano zakaz zbliżania się do Shinody oraz kontaktowania z nim. Boccarossa złamała go, wysyłając mu regularną korespondencję z więzienia.

Od października 2015 roku raper znów jest zarzucany wiadomościami, tym razem za pośrednictwem Twittera. Jak wierzy Shinoda, użytkownik ukrywający się pod pseudonimem 570YtdMoFPJayTp to ta sama kobieta co wcześniej. Oto przykładowe tweety, które otrzymał:

"

Omg, moje stopy są okropne i chce mi się płakać. "

"

Zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest tęsknić za każdą emocją, jaką kiedykolwiek czułeś i budowałeś przez 30 lat? "

Nie ma co się dziwić, że muzyk Linkin Park jest wyraźnie zaniepokojony obsesją kobiety. W ustaleniu tożsamości nadawcy niechcianych wiadomości pomaga mu obecnie policja Los Angeles, która poprosiła już ekipę Twittera o udostępnienie niezbędnych informacji.

Jeśli okaże się, że to znów natarczywa Tabitha, kobieta z pewnością będzie „o jeden krok bliżej” do poważnych kłopotów. Miejmy nadzieję, że w końcu odnajdzie odpowiednie „miejsce dla swojej głowy” i „ostatecznie” „zerwie z niezdrowym nawykiem”, a Mike Shinoda „nie będzie już miał powodów do smutku”.

Mieliście kiedyś do czynienia z natarczywymi prześladowcami?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele #Linkin Park