08.08.2017 17:26

Moshpit z koszem na śmieci na głowie

Tak, dobrze przeczytaliście. Pewien metalowiec zaczął skakać pod sceną z kubłem, który zasłonił mu cały świat...

Moshpit z koszem na śmieci na głowie
foto: kadr z wideo

Idąc na metalową sieczkę wiesz, że pod sceną będzie naprawdę gorąco. Przecież wiadomo, że w ludzi wstępuje szatan, fani rozkręcają pogo, a po koncercie człowiek wychodzi poobijany. Agresywna muzyka powoduje, że metalowcy dosłownie zaczynają szaleć i niektórzy tracą kontrolę nad sobą.

Jak na przykład ten fan, który dołączył do moshpitu i miał na sobie ciekawy rynsztunek - plastikowy pojemnik na śmieci. Dlaczego go założył na głowę i skakał wśród innych metalowców? Tego nie wiadomo, może chciał się ochronić przed ciosami innych - chociaż to bezsensu, wiadomo, że bez siniaków człowiek nie wyjdzie z takiego moshpitu.

Coś jednak go skłoniło do tego, że sięgnął po kosz. Szybko jednak poległ - wystarczyło go kopnąć i już metalowiec leżał na ziemi:

Oczywiście można tylko śmiać się z głupoty tego fana mocnego grania - jednak niestety czasem rzeczywiście niektórzy przesadzają. Wie o tym kobieta, która wybrała się na koncert hardcore punkowej formacji Code Orange w Salt Lake City. Została ona uderzona nogą w szczękę łamiąc ją w dwóch miejscach. 

Aleksandra Degórska
Tagi: #Duperele