03.11.2016 13:09

Muzycy są bardziej narażeni na depresję

Życie artystów nie jest usłane różami, co też potwierdziły kolejne badania naukowe. 65% muzyków cierpiało na depresję m.in. przez złe warunki pracy.

Muzycy są bardziej narażeni na depresję
foto: materiały prasowe

Marzysz o prowadzeniu życia jak gwiazda rocka - nieustające imprezy, sznur dziewczyn chętnych na wszystko, spanie na dolarach, ciągły blask fleszy. Niestety badania naukowców wykazały, że artyści wcale nie są szczęśliwi.

Brytyjska organizacja Help Musicians UK wykazała w 2015 roku badając 552 muzyków, że 60% z nich cierpi na depresję. Rok po tym odkryciu instytucja przedstawiła wyniki swoich najnowszych badań Can Music Make You Sick? Music and Depression. Jak się bowiem okazuje muzyka i depresja ma wiele wspólnego. 

Naukowcy udowodnili, że prawdopodobieństwo zachorowania na depresję u artystów jest 3 razy większe w porównaniu do zwykłego śmiertelnika. Sondaże przeprowadzono na 2 211 osobach, które uważają siebie za muzyków, jak również menedżerów czy producentów. 71% z nich przyznało, że czuło lęk czy miało napady paniki. 65% natomiast cierpiało na depresję.

Raport zatem wykazał, że praca w muzycznym biznesie może źle wpłynąć na stan zdrowia muzyka. Respondenci podają jako przyczynę takiego stanu rzeczy m.in. złe warunki pracy, niewystarczające zarobki, antyspołeczne godziny pracy, wyczerpanie, jak również niezdolność do planowania swojego czasu czy przyszłości. Niektórzy twórcy twierdzą, że przemysł muzyczny przestał istnieć, a artyści przez szybki rozwój internetu są okradani. W związku z tym powstała chociażby petycja przeciwko YouTube. Temat serwisów streamingowych również może powodować, że samopoczucie artystów jest kiepskie.

Co więcej przebadani muzycy skarżyli się na brak uznania za ich pracę, a nawet na problemy fizyczne, m.in. bóle mięśniowo-szkieletowe. Zapewne można tutaj dorzucić problemy z kręgosłupem, czego przykładem są chociażby Tom Araya czy Corey Taylor, którzy lubili uprawiać headbanging, co skończyło się na stole operacyjnym.

Również kobiety w przemyśle muzycznym nie mają łatwo. Skarżą się one bowiem na trudności w połączeniu obowiązków zawodowych z życiem rodzinnym, przedmiotowe traktowanie, a nawet molestowanie seksualne.

Richard Robinson odpowiedzialny za HMUK stwierdził, że na tym nie koniec jeśli chodzi o tego typu badania:

"

Niestety te rezultaty nie są dla nas zaskoczeniem i pokazują niepokojący obraz kondycji osób pracujących w muzycznym biznesie. Sondaż jest istotnym pierwszym krokiem, by pomóc nam określić stopień tego problemu i uwydatnia potrzebę kolejnych etapów badań, które dostarczą nam wskazania, by stworzyć pierwszą opiekę w zakresie zdrowia psychicznego dla osób pracujących w przemyśle muzycznym. "

Rzeczywiście taka instytucja miałaby trochę klientów. Bruce Springsteen przez depresję nie chciałem wstawać z łóżka, walkę z tą chorobą mają również na swoim koncie Jonathan Davis, Scott Stapp czy Corey Taylor.

Warto zatem się zastanowić nim podejmie się decyzję o zawodzie muzyka...

Aleksandra Degórska
Tagi: #Duperele