16.10.2017 12:07

Największy fan Iron Maiden na świecie jest księdzem

Gdy równocześnie jest się fanem Bruce’a Dickinsona i Jezusa, nie trzeba się bać żadnych piekielnych bestii.

Największy fan Iron Maiden na świecie jest księdzem
foto: kadr z wideo

Mało który zespół jest otoczony takim kultem, jak Iron Maiden. Psychofani grupy, do których należą nawet członkowie Metalliki, chłoną jej muzykę z prawdziwym nabożeństwem. Niejeden z nich zapewne sprawił sobie w domu „ołtarzyk” z zespołowych gadżetów, przy którym słucha swojego ulubionego utworu pod tytułem „Święć się imię twoje”. Dom Steve’a Harrisa, w którym basista planuje zrobić hotel, może stać się centrum pielgrzymkowym wyznawców Dziewicy. Iron Maiden jest dla fanów jak religia.

Podobno nie można służyć równocześnie Bogu i mamonie, ale najwyraźniej można w równym stopniu kochać Jezusa i Iron Maiden. Dowodzi tego największy fan tego zespołu na świecie, który mieszka w brazylijskim miasteczku Itaquera. Latynosi znani są z żywiołowego podejścia do życia, więc nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że ów wyznawca jest… duchownym.

Marcus Motolo zyskał sobie od swoich parafian przydomek „Ojciec Iron Maiden” i bez wątpienia zasłużył sobie na to miano. Jest założycielem międzynarodowego fanklubu Ironów, nadał synowi imię Steve Harris (Brazylia słynie z niezliczonych wariantów chrześcijaństwa, dalekich od katolickiej ortodoksji) i ma 172 tatuaże związane z zespołem. „Kolekcjonuje” je od 1999 roku. Największy, na piersi, przedstawia oczywiście maskotkę Iron Maiden, Eddiego. Ojciec Motolo otrzymał kiedyś od mafii propozycję… sprzedania skóry.

"

Znaleźli mnie na konwencie tatuażowym w Sao Paulo. Dawali 36 milionów dolarów za poddanie się bardzo delikatnemu chirurgicznemu zabiegowi. Odmówiłem, ale potem bałem się, że zostanę porwany. Myślałem, że prawo zabrania handlu ludzkim ciałem. "

Tatuaże księdza zobaczyć można na filmiku z 2009 roku, pochodzącym z DVD „Flight 666” – od tego czasu zdążył zrobić sobie jeszcze kilka.

Oczywiście, w swojej działalności religijnej duchowny chętnie nawiązuje do wątków z twórczości ukochanego zespołu. Choć dla wielu ignorantów Ironi są zespołem satanistycznym, to każdy fan wie, że w rzeczywistości stoją po jasnej stronie mocy. Parafianom podobają się kazania Motolo, w których nie brak cytatów z tekstów Harrisa i spółki.

Choć na świecie istnieje nawet nurt chrześcijańskiego metalu, nie wszyscy metalowcy są przekonani co do tego, że ciężkim graniem można wielbić Boga. Czy Waszym zdaniem można połączyć miłość do metalu i wiarę chrześcijańską? 

Maciej Koprowicz
Tagi: #Duperele #Iron Maiden