11.07.2017 15:15

Ognisty cover „Painkiller” Judas Priest w wersji flamenco

Zimny jak brytyjska stal heavy metal i gorące jak hiszpańskie słońce flamenco – czy dwa tak różne żywioły można połączyć? Ten niesamowity cover utworu Judas Priest udowadnia, że tak!

Ognisty cover „Painkiller” Judas Priest w wersji flamenco
foto: Mike Gray/LFI/Photoshot/REPORTER, Pixabay, Wikimedia Commons

Ben Woods to gitarzysta z Oakland w Kalifornii, specjalizujący się w stylu flamenco. Muzycy tego gatunku to prawdziwi wirtuozi – na swoich hiszpańskich gitarach potrafią dokonywać cudów technicznej sprawności. Są w stanie grać partie tak złożone, że ich wykonanie wystarcza za cały zespół. Ale czy potrafiliby wyręczyć kapelę heavymetalową?

Amerykanin kocha nie tylko flamenco, ale także brzmienia metalu. Stoi na czele projektu Flametal, jedynego na świecie zespołu łączącego oba te gatunki, które tylko pozornie wydają się być zupełnymi przeciwieństwami. Grupa doczekała się już czterech albumów studyjnych, a Ben zdążył współpracować z tak znanymi muzykami z kręgu ciężkiego grania, jak Marty Friedman (dawniej Megadeth), Sean Reinert (kiedyś w Cynic) i Marc Rizzo (Soulfly).

Woods potrafi sobie jednak doskonale radzić bez pomocy innych gitarzystów, kiedy przychodzi do zagrania coveru metalowego kawałka. Sam jest w stanie imitować na gitarze klasycznej partie wszystkich instrumentów, od perkusji po linie wokalne! Można się o tym przekonać, oglądając jego wykonanie utworu Judas Priest, „Painkiller” z płyty pod tym samym tytułem z 1990.

Kultowa kompozycja Roba Halforda i spółki chętnie brana jest na warsztat innych muzyków, którzy niekiedy stosują bardzo nietypowe instrumentarium. Na przykład flet, którym posłużyli się twórcy kanału na YouTube o nazwie Shitflute. Inny z youtuberów próbował grać słynne utwory Judas Priest, w tym „Painkiller”, bez gitarowego przesteru.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Duperele #Judas Priest