30.10.2017 16:10

Perkusista Fleshgod Apocalypse zwymiotował w trakcie koncertu. Nie przestał grać

Z jednej strony jest to absolutnie obrzydliwe, ale z drugiej winszujemy wytrwałości Davida Folchitto. To się nazywa prawdziwy multi-tasking. Uwaga, materiał tylko dla ludzi o mocnych żołądkach.

Perkusista Fleshgod Apocalypse zwymiotował w trakcie koncertu. Nie przestał grać
foto: materiały prasowe

Podczas koncertu Fleshgod Apocalypse w Bogocie, doszło do pewnej niecodziennej sytuacji. Mianowicie pod koniec koncertu mocno osłabiony perkusista zespołu, David Folchitto, zaczął wymiotować na swój zestaw perkusyjny. Oczywiście, stres i bardzo wymagający tryb życia robią swoje, więc nie naśmiewamy się z niego.

Wręcz przeciwnie, podziwiamy go, ponieważ nie przestał grać podczas przeżywania rewelacji przewodu pokarmowego. Panie Folchitto, ma pan nasz dozgonny szacunek za wytrwałość w swojej pracy:

Sam zespół wytłumaczył całą sytuacje, mówiąc że perkusista nie czuł się dobrze cały dzień. Sami do końca dnia nie wiedzieli czy mają odwołać występ czy nie. Folchitto jest jednak twardym zawodnikiem i nie chciał zawieść kolumbijskich fanów:

"

Dwa dni temu w Bogocie nasz perkusista czuł się naprawdę chu*owo i nie wiedzieliśmy, czy mamy odwołać koncert, czy nie.

Ale nie dało rady go przekonać do tego żeby nie grać. Te skur*ysyn chciał zagrać za wszelką cenę. Weszliśmy więc na scenę i mimo choroby grał fantastycznie przez cały set. Do momentu ostatnich dwóch kawałków. Wtedy sytuacja zaczęła wyglądać jak sceny z „Egzorcysty” w których ta gó*niara zaczyna wymiotować na długi dystans. A ten diabeł nawet nie przestał grać, tylko dalej uderzał w bębny. To właśnie nazywa się zaangażowanie, poświęcenie. Dziękujemy naszym technicznym i Krimhowi, bo to były obrzydliwe momenty. "

My życzymy Davidowi Folchitto szybkiego powrotu do zdrowia i dystansu do całej sytuacji. A jak mówi stare powiedzenie „zesr*j się, a nie daj się”.

Kamil Kacperski
Tagi: #Duperele